Warsztaty dla rodziców kandydujących do roli rodziny zastępczej zaczną się jeszcze w czerwcu. - Zgłosiły się do nas cztery małżeństwa. Bardzo się cieszymy, ale chcielibyśmy, aby było ich więcej - powiedziała PAP Ewa Pruska, pedagog i specjalista pracy z rodziną w Ośrodku Pomocy Społecznej w Gliwicach.

Reklama

W celu zachęcenia dorosłych gliwiczan do wzięcia udziału w warsztatach, OPS zainaugurował akcję pod hasłem "Dotyk Serca". - Gdy z różnych względów brakuje rodzicielskiej troski, opieki i własnego bezpiecznego miejsca, rodzina zastępcza jest dla dziecka niezastąpiona - napisali w apelu pracownicy gliwickiego OPS. - W 1999 r. mieliśmy po dwie edycje rocznie. Do każdej zgłaszało się po 6-7 rodzin małżeństw. Obecnie jest znacznie gorzej, ale i tak cieszymy się z tego odzewu - mówiła Pruska.

Do roli rodzica zastępczego mogą kandydować osoby, które mają chęci, przeszły pozytywnie badania psychiatryczne, nie były karane, mają ustabilizowaną sytuację finansową i mieszkaniową. OPS nie wyznaczył żadnego górnego pułapu dochodowego, ale "trzeba mieć pracę". Kłopot może pojawić się z chwilą, gdy rodzina, która aplikuje do rodziny zastępczej, "ma problem ze spłatą sporych zadłużeń".

Szkolenie nie będzie trwało dłużej niż 42 godziny - 14 spotkań. Kandydaci na rodziców zastępczych będą się też spotykać w czasie wakacji, bo - jak tłumaczyła Pruska - "nie ma na co czekać". Na zajęciach dowiedzą się m.in. z jakimi problemami wychowawczymi mogą się spotkać i jak budować kontakt emocjonalny z dzieckiem. Część spotkań będzie poświęcona problematyce alkoholowej oraz przemocy fizycznej i psychicznej.

Teoretycznie rodzice zastępczy pełnią opiekę nad dziećmi tymczasowo, czyli do czasu, aż ich biologiczni rodzice - pod okiem OPS - uporają się ze swoimi problemami. W praktyce dzieci często zostają w rodzinach zastępczych do czasu uzyskania pełnoletniości. Jak powiedziała Pruska, "lepiej umieścić dziecko w środowisku zastępczym, niż w placówce opiekuńczo-wychowawczej".

Reklama

W czterech gliwickich placówkach opiekuńczo-wychowawczych opiekę znalazło 87 dzieci i nastolatków. Najmłodszych dzieci, które nie przekroczyły 7. roku życia, jest najwięcej - 53, w wieku od 8 do 13 lat - 18, od 14 do 18 lat - 16.

Decyzję o przyjęciu dzieci rodziny z programu "Dotyk Serca" będą mogły podjąć po szkoleniu. "Jeśli rodzina ma własne dziecko, to zalecamy, by podopieczny z domu dziecka był w podobnym wieku, najczęściej wczesnoszkolnym. Jeśli są bezdzietni, drogę mają otwartą. Najczęściej jednak wybierane są dzieci młodsze" - tłumaczyła Pruska. Koordynatorka programu dodała, że zdarzało się już, iż starsze dzieci były brane pod opiekę tzw. rodzin zaprzyjaźnionych, które zabierały je do siebie na święta, wakacje i weekendy. "Z takich relacji również rodzą się życiowe przyjaźnie" - powiedziała.

W Gliwicach jest 240 rodzin zastępczych.

Kazimiera Dobosz założyła taką rodzinę 7 lat temu i od tego czasu opiekuje się niepełnoletnimi matkami oraz ich dziećmi. Pokazuje im m.in. jak opiekować się dzieckiem, stara się nauczyć je samodzielności. - To są trudy i radości. Jedne zachowują się tak, że do rany przyłożyć, nad innymi trzeba popracować. To prawda, że nie jest to łatwe, ale musimy im pomagać - mówiła PAP Dobosz. Dodała, że od lat zachęca do zakładania rodzin zastępczych. - Wiem, że ludzie obawiają się tej odpowiedzialności, ale trzeba nauczyć się ufać innym, dać im szansę - wyjaśniała. Dziewczynom matkuje od 2004 r. - W tym roku zabieram je na wakacje. Najpierw jedziemy na Podkarpacie, potem na Mazury - powiedziała Dobosz.

Apel OPS jest na stronie internetowej - http://www.rodzinazastepcza.gliwice.pl/.

Rodziny zastępcze dostaną wsparcie finansowe - na dziecko do 7. roku życia - 988,20 zł miesięcznie; do 18. roku życia - 658,80 zł. Pomoc zostanie zwiększona do 1317 zł, jeśli w rodzinie zastępczej znajdzie się dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności. Jednorazowa dotacja na każde dziecko wynosi 2,5 tys. zł.