Konkurs "List do ojca" zorganizowała senacka Komisja Rodziny i Polityki Społecznej we współpracy z klubami senatorskimi. Jak mówi przewodniczący komisji Mieczysław Augustyn, jego celem jest zwrócenie uwagi na ważną rolę ojca w rodzinie oraz propagowanie przykładów dobrego ojcostwa.

Reklama

- Rola ojca się zmienia i staje się coraz ważniejsza - przekonuje Zbigniew Szaleniec, jeden z senatorów, który zaangażował się w organizację konkursu. Z kolei Piotr Wach podkreśla, że konkurs ma uzewnętrznić tęsknoty i potrzeby, jakie dzieci mają w stosunku do swoich ojców.

Konkurs objął patronatem rzecznik praw dziecka Marek Michalak. - To bardzo dobra akcja, popieram ją i w niej współuczestniczę. Musimy zauważyć rolę taty w wychowywaniu dzieci, podkreślać, że w tym procesie obie strony są równie ważne, żaden z rodziców nie jest lepszy ani gorszy, potrzebna jest równowaga. Ojcowie są dzieciom potrzebni, dobrze, że to zauważamy i że zauważają to sami ojcowie - podkreśla Michalak. Dodaje, że także po rozwodzie rodziców dziecko potrzebuje taty i mamy. - Prawo pozwala rodzicom się rozstać, ale nie powala rozdzielać dziecka z drugim rodzicem - przekonuje RPD.

Konkurs jest wzorowany na podobnym, organizowanym przez senatorów amerykańskich. Jest adresowany do uczniów klas piątych szkół podstawowych. W realizację tego projektu zaangażowało się 32 senatorów. Będą oni osobiście oceniać prace uczniów, a laureatów etapu okręgowego zaproszą do Senatu jesienią 2011 r. Laureatów konkursu na etapie ogólnokrajowym wyłoni jury powołane przez przewodniczącego Komisji Rodziny i Polityki Społecznej.

Nagrody w etapie okręgowym fundują senatorowie - organizatorzy konkursu w swoich okręgach. W etapie ogólnokrajowym konkursu przyznawane będą trzy nagrody główne oraz siedem wyróżnień; nagrody będą miały charakter rzeczowy. Oceniane będą przede wszystkim umiejętność pokazania roli ojca w życiu dziecka oraz szczerość i autentyczność pracy.

Badania Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju pokazały, że polscy ojcowie, jeśli pracują, poświęcają dzieciom 40 minut dziennie, zaś niepracujący - 57 minut.

Jak wynika z badań wykonanych na zlecenie Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich w ramach projektu "Godzenie ról rodzinnych i zawodowych kobiet i mężczyzn", w większości polskich domów dziećmi opiekują się głównie matki. To przede wszystkim one przygotowują posiłki, ubierają dzieci, chodzą z nimi do lekarza, pomagają w nauce; to matki więcej czasu poświęcają na zabawę i przebywanie z dzieckiem. Natomiast mężczyźni na równi z kobietami angażują się w odprowadzanie i przyprowadzanie dzieci do i ze szkoły lub przedszkola.

W ciągu tygodnia na przygotowanie posiłków dla dzieci kobiety poświęcają 68 minut, natomiast mężczyźni - 16 minut; na zabawę i wspólne zajęcia kobiety przeznaczają ok. 403 minuty, a mężczyźni - niespełna 224 minut; na spacerach z dziećmi kobiety spędzają prawie 141 minut, a mężczyźni - 105 minut.

Reklama

Jak podkreślono w raporcie Centrum, stała obecność ojca przy dziecku korzystnie wpływa na jego rozwój psychofizyczny i przyspiesza zdobywanie umiejętności społecznych. Największy wpływ na rozwój dziecka rodzice mają w ciągu pierwszych sześciu lat jego życia. W tym czasie ojcowie mogą mieć ogromny wpływ na wypracowanie przez dziecko umiejętności podejmowania decyzji, samodzielności, asertywności i zbudowanie poczucia własnej wartości.