Tygodniowy wypoczynek poza miejscem zamieszkania - podaje Centrum Badania Opinii Społecznej - to okres uznawany za minimalny dla regeneracji sił.

Reklama

Z sondażu jednak wynika, że podczas ostatnich wakacji 43 proc. rodzin nie wysłało dzieci nawet na tygodniowy wypoczynek. 48 proc. wysłało przynajmniej na tygodniowe wakacje wszystkie uczące się dzieci, a 9 proc. tylko część z nich. W ciągu ostatnich pięciu lat odsetek uczniów wyjeżdżających na wakacje zmieniał się nieznacznie.

Wyjazd na wakacje w dużej mierze zależy od miejsca zamieszkania. Większość rodzin mieszkających na wsi (60 proc.) nie wysłała żadnego z uczących się dzieci i młodzieży na wypoczynek poza domem, 28 proc. wysłało wszystkie dzieci, a 12 proc. - część z nich. Im większa miejscowość, tym rzadziej zdarzało się, że nikt spośród uczniów w gospodarstwie domowym nie wyjechał na wakacje. Z danych CBOS wynika, że w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców 89 proc. rodzin wysłało dzieci na wakacje.

Ponadto respondenci z wykształceniem podstawowym i zawodowym dużo częściej niż ci, którzy mają wykształcenie średnie i wyższe, deklarowali, że żadne dziecko z ich gospodarstwa domowego nie wyjechało na wakacje.

W większości przypadków (62 proc.) powodem rezygnacji z wakacyjnego wypoczynku poza domem były względy finansowe. Badani dość często narzekali także na brak zorganizowanego wypoczynku (32 proc.). W mniej więcej co czwartym gospodarstwie domowym (26 proc.), w którym przynajmniej część uczących się dzieci nie wyjechała na wypoczynek, uzasadniano to przekonaniem, że mogą one wypoczywać w domu, niechęcią samych uczniów do wyjazdu (23 proc.) lub tym, że byli potrzebni w domu lub w gospodarstwie rolnym (22 proc.).

Co piąty respondent z rodziny, w której żadne dziecko w wieku szkolnym nie wyjechało na wakacje, deklaruje, że powodem był brak czasu (19 proc.) lub że uczniowie są za mali (18 proc.). Rzadziej jako przyczynę braku wakacyjnego odpoczynku wskazywano pracę zarobkową dzieci i młodzieży (9 proc.) lub ich stan zdrowia (5 proc.).

Porównując przyczyny niezapewnienia uczniom co najmniej tygodniowego wypoczynku wakacyjnego, jakie wskazywali badani mieszkający w mieście i na wsi, można zaobserwować pewne różnice. Na wsi najczęstszymi, po problemach finansowych, powodami rezygnacji z wysłania dzieci na wakacje było przekonanie, że mogą one wypoczywać w domu (35 proc.) oraz stwierdzenie, że ich pomoc jest potrzebna w domu lub gospodarstwie rolnym (34 proc.). Wśród mieszkańców miast oba te powody były wskazywane bardzo rzadko.

CBOS przyjrzało się także wakacyjnej pracy zarobkowej uczniów. Jak się okazuje, jest ona mało popularna nie tylko wśród uczniów poniżej 16. roku życia, którzy nie mogą być legalnie zatrudniani, ale także wśród młodzieży szkół średnich. Według sondażu, w porównaniu z latami 2008-2009 zdecydowanie zmalała liczba uczniów pracujących zarobkowo w czasie wakacji. O ile w 2008 r. było to 33 proc., a w 2009 r. - 31 proc., to w 2010 r. było to 21 proc. uczniów w wieku od 7 do 19 lat.

Reklama