Kulinarna wojna żony z teściową. Mężczyźni wolą kuchnię mamusi...

| Aktualizacja:

Jeśli uznamy, że droga do serca wiedzie przez żołądek, wnioski na temat kondycji związków są mało optymistyczne. Ponad połowa mężczyzn uważa bowiem, że ich mamy są lepszymi kucharkami od ich żon i partnerek. Spowodowane tym kłótnie dotykają trzy na cztery pary…

wróć do artykułu
  • ~Krakus
    (2012-03-26 12:40)
    Co do pani lub pana o nazwie mkk.To co robiły nasze mamy w PRL tj ziemniaczki kapustka bitki gulasze itd itp nadal smakuje nam facetom .Niektórzy wlaśnie udają że lubią te naowoczesne kuchnie wloskie francuskie bo nie chcą obrażać żony ,natomiast jak są u mamusi to nie musza niczego udawać i zażeraja się właśnie tą chamską kapustą mizeria ,cholernie wiejskimi schabowymi nie mówiąc już o bardzo prymitywnym gulaszu .Nie wspomne już cudownie prostackich zimnych nóżek. Po powrocie do domu żona kochana żona mówi kochanie może zjesz wspaniałe spagetti sosem bolonese (polska pisownia).Na co mąż mówi oczywiście zjem to świństwo.
  • ~Asia
    (2012-03-26 10:43)
    A dlaczego nie zapytano, co wolą kobiety? Kuchnię męża, czy swojej mamy?
  • ~mkk
    (2012-03-26 10:03)
    Zaraz, zaraz. W artykule chodzi o BRYTYJCZYKOW, a nie mezczyzn w ogole.

    Polacy moga miec zupelnie odmienna opinie, bo mamusie gotuja jak w PRLu, a zony nowoczesnie, bo kobiety wreszczie maja dostep do tysiecy skladnikow, a nie tylko ziemniakow, kapusty i wieprzowiny.
  • ~v12
    (2012-03-26 07:23)
    Powiem tak - jak by tylko teściowa zgodziła się gotować u mnie w domu, nie dodając do wszystkiego curry, zasmażki i przypalonej cebuli, to chętnie skorzystam i nie będę codziennie wymyślać obiadków dla rodzinki ;) Szkopuł w tym, że familia i tak woli moją kuchnie niestety i nici z planu ;p
  • ~niekucharka
    (2012-03-25 23:10)
    To jestem wśród wygranych, mąż woli moją kuchnię, ja też!

Może zainteresować Cię też: