Ostatnie badania wykazały, że czynności przez dorosłych uważane za seks, w oczach młodych ludzi seksem nie są. Podczas, gdy wszyscy badani zgodzili się co do tego, że stosunek waginalny zaliczamy do kategorii seks, to już stosunek oralny jako seks rozumie zaledwie jedna piąta młodych ludzi.

W badaniach nad postrzeganiem seksu przez młodych ludzi wzięło udział 477 studentów, których średnia wieku wynosiła 20,7 roku. Badani, z listy wymienionych czynności seksualnych mieli wskazać te, które sami nazwaliby uprawianiem seksu.

Ogromnym zaskoczeniem okazał się fakt, że ponad 20 % respondentów uznało, że stosunek analny to nie seks a aż 80 %, do kategorii seksu nie zaliczyło stosunku oralnego. Co może być przyczyną takich odpowiedzi?

Seksuolodzy twierdzą, że w ostatnim czasie, wśród młodych ludzi zapanowała większa akceptacja dla seksu oralnego jako bezpieczniejszej alternatywy tradycyjnego stosunku płciowego. Tymczasem lekarze podkreślają, że o ile ten rodzaj seksu faktycznie chroni przed zajściem w ciążę, to przed chorobami przenoszonymi drogą płciową już nie. 

HIV, opryszczka, kiła, rzeżączka i zakażenie wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV), związane z rakiem szyjki macicy to choroby, którymi można zarazić się podczas stosunku oralnego.

Tego typu badania, przeprowadzane na młodych ludziach są wyraźnym sygnałem mówiącym o tym, że wychowanie seksualne młodzieży jest niezwykle istotną, a niestety wciąż zaniedbaną kwestią.