Jak zamawiają Polacy?

Reklama

Na pierwszym miejscu pizza, na drugim burgery, na trzecim - kotlety schabowe, pierogi i inne dania kuchni polskiej[1]. Czyli to samo co zawsze, prawda? Nic bardziej błędnego. Klasyki polskich dowozów jedzenia nie miałyby szans utrzymać się na topie tak długo, gdyby nie ich niesamowita ewolucja. Zaskakują coraz to nowymi odsłonami.

- Pizza ma dziś wiele oblicz. Popularność zdobywa jej neapolitańska odmiana. Coraz więcej restauratorów decyduje się na stosowanie w kuchniach oryginalnych składników sprowadzanych z Włoch czy pieców opalanych drewnem. Podobną drogę przechodzą burgery — te coraz częściej przygotowywane są z mięsa konkretnych ras i komponowane z intrygującymi dodatkami - tłumaczy fenomen ponadczasowości kuchni włoskiej i amerykańskiej ekspert kulinarny Grzegorz Łapanowski.

Od zestawienia najczęściej wybieranych smaków jeszcze ciekawsze jest to, co dopiero nadchodzi, a już zaczyna być widoczne w danych serwisu. Najszybciej przybywa zamówień kuchni greckiej, amerykańskiej i tajskiej.

- Zjawiska kiełkujące początkowo w największych miastach stają się trendem w momencie, kiedy przedostaną się także do mniejszych ośrodków - mówi Zuzanna Skalska, specjalistka Up-front innovation, która zawodowo zajmuje się badaniem i analizą trendów. Czyżby wkrótce cała Polska miała zajadać się souvlakami i zupą tom yam?

Największe zaskoczenie

Reklama

Co okazuje się najsilniejszym trendem nad Wisłą? Zdecydowanie rosnące apetyty na dania wegetariańskie i wegańskie. Nie bez powodu Warszawa zajmowała w kolejnych latach odpowiednio 3., 7. i 6. miejsce w światowym rankingu miast przyjaznych wielbicielom kuchni roślinnej. Według danych z raportu Pyszne.pl, w 2021 zamówiliśmy prawie 50% więcej dań bezmięsnych niż rok wcześniej. Rekordy popularności biją w tej kategorii: pizza vegetariana oraz wegetariańskie i wegańskie wersje burgerów, kebaba czy nawet nuggetsów.

- Trudno znaleźć w Europie miejsca, gdzie oferta dań roślinnych jest tak szeroka i powszechna jak w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu - mówi Zuzanna Skalska. - Moda na nie spotkała się w Polsce ze szczególnym entuzjazmem. Nie do końca jasne jest, dlaczego przyjęły się aż tak dobrze. Choć z zasady podchodzimy do nowości ze sporym dystansem, w tym przypadku zrobiliśmy niecodzienne, umykające łatwym uzasadnieniom odstępstwo od tej reguły - dodaje.

Co zmieniła pandemia?

Nie jest tajemnicą, że w czasie następujących po sobie lockdownów zaczęliśmy częściej zamawiać jedzenie z dostawą. Pyszne.pl odnotowało o 52%[2] więcej zamówień. Jednocześnie współpracę z serwisem rozpoczęły restauracje, które dotychczas stawiały głównie na działalność w lokalu - do Pyszne.pl dołączyło o 44% więcej restauracji w stosunku do czasu przed pandemią. Nastąpiło też wiele mówiące przesunięcie najpopularniejszych godzin zamawiania jedzenia. Przedtem były to wieczory, po powrocie z pracy czy uczelni. Od kiedy weszliśmy w tryb home office, zaczęliśmy jednak zamawiać najwięcej w godzinach obiadowych.

- W trakcie pracy w domu niewiele osób może pozwolić sobie na samodzielne przyrządzenie posiłku lub wyjście do restauracji. Dlatego coraz więcej pracodawców decyduje się na wsparcie swojego zespołu przez benefit Pyszne.pl, aby mogli oni wygodnie zamówić ulubione jedzenie z pobliskich restauracji. Stopniowo odchodzi się od nieszablonowych, ale niekoniecznie praktycznych świadczeń, w kierunku zaspokajania uniwersalnych potrzeb - opowiada Arkadiusz Krupicz, współzałożyciel i dyrektor zarządzający Pyszne.pl.

Pandemia pokazała też, jakie wartości są tak naprawdę ważne. Podczas gdy dostawy tymczasowo stały się trzonem działalności restauracji, Pyszne.pl nie poprzestało na dostarczaniu restauracjom zamówień. Serwis wprowadził także specjalny pakiet wsparcia, obejmujący między innymi zniesienie i obniżki prowizji dla niektórych zamówień i restauracji.

Najlepsze… dzień, klient, impreza, miejsce w Polsce

Jaki jest najlepszy dzień, aby zamówić jedzenie? Oczywiście Walentynki - nic dziwnego, że tego dnia złożyliśmy najwięcej zamówień. Inne bijące rekordy dni to 3 maja oraz pierwsza niedziela i finał tegorocznych mistrzostw EURO. Klient o największym apetycie złożył w ciągu roku aż 610 zamówień. Najwyższy rachunek opiewał na 5000 zł - to musiała być niezapomniana impreza. Sądząc po średniej cenie pizzy margherita i burgera w największych miastach Polski, mieszkańcy Warszawy nie mają problemu z nieco wyższym rachunkiem, płacąc za te specjały odpowiednio 36 zł i 24 zł. Natomiast największa konkurencja cenowa toczy się w Poznaniu, gdzie pizza kosztuje średnio 29 zł, a burger - 18 zł. Czyżby była to kolejna obowiązkowa destynacja dla coraz szerszego grona wielbicieli turystyki gastronomicznej?

2021 obfitował zarówno w wyzwania, jak i nowe odkrycia smakowe oraz restauracyjne. A sądząc po zarysowujących się trendach, 2022 zapowiada się jeszcze bardziej smakowicie.

[1] Źródło: Raport Food Trendów Pyszne.pl 2021 oparty na danych wewnętrznych serwisu pochodzących z okresu 31.10.2020 - 31.10.2021.

[2] Źródło: Raport Food Trendów Pyszne.pl 2021 oparty na danych wewnętrznych serwisu porównującego okresy marzec-grudzień 2019 oraz marzec-grudzień 2020