Mleko owsiane

Reklama

Po modzie na mleko sojowe czy migdałowe, czas na kolejnego "roślinnego" króla a będzie nim właśnie mleko owsiane. Kawę z tym dodatkiem będziemy pić zarówno w domu, jak i na mieście. Nie zabraknie go w kawiarniach i barach, które chcą uchodzić za przyjazne środowisku i osobom, które chcą odżywiać się zdrowo i na czasie. Mleko owsiane jako napój bardzo uniwersalny, sprawdzi się nie tylko jako dodatek do kawy, ale też owsianki, czy innych kulinarnych eksperymentów.

Kombucha

Ten trend, choć wydawałoby się, że trochę osłabł, wciąż będzie obecny na stołach. Bezglutenowe pizze, pierogi, chleby, czy bułki do burgerów będą stałym elementem wszystkich dbających o swoich klientów lokali gastronomicznych. Na równi z tym, co bez glutenu, będzie też obowiązywało to, co bez nabiału i cukru. Na ten ostatni oko tych, którzy dbają o zdrowie, będzie wyczulone najbardziej. Nie dziwne więc, że prym będą wiodły zdrowe słodkie przekąski zamiast słodyczy, czy ciesząca się coraz większą popularnością (można ją już znaleźć na półkach w poczciwych supermarketach) alternatywa dla coca-coli - kombucha. To słodko-kwaśny, musujący napój powstający na skutek fermentacji ze słodzonej herbaty.

Preparowany ryż

Tak jak mniej coca-coli będziemy pić, tak też rzadziej będziemy sięgać po niezdrowe przekąski takie, jak chipsy, słone paluszki, czy orzeszki w tłustych i chemicznych panierkach. Ich miejsce zajmą te o wiele zdrowsze i bardziej wymyślne. Wielki powrót zaliczy znany 30 i 40-latkom preparowany ryż. Do niego dołączą też chipsy z jarmużu, buraka oraz pałaszowana już w poprzednich sezonach pieczona ciecierzyca. Osoby, które kochają kulinarne eksperymenty mogą puścić wodze fantazji i dosmakowywać warzywne chipsy przyprawami, jakie tylko znajdą w swojej kuchni lub na sklepowych półkach.

Shutterstock

Alkohol bez procentów

Tu i ówdzie można już znaleźć bezalkoholowe wino, czy piwo. W Sylwestra abstynenci mogli wznieść toast bezalkoholowym szampanem. Takich alkoholi bez procentów będzie w nadchodzącym roku coraz więcej. Trend ten powoli podłapują także właściciele drink barów, którzy proponują swoim klientom tzw. mocktails, czyli drinki bezalkoholowe. Co ciekawe w Polsce oprócz wina, czy piwa, produkowanych jest coraz więcej bezprocentowych cydrów.

Reklama

W domu, na zamówienie

Ten trend przewidywano w raportach na temat przyszłości jedzenia już kilka lat temu. Wydawał się tak samo abstrakcyjny, jak jedzenie robaków, które mają być naszym głównym pożywieniem za kilkanaście lat. Tymczasem coraz częściej zamawiamy jedzenie do domu. Pomagają w tym wszelkie dostępne aplikacje. Właściciele mniejszych i większych restauracji, czy barów również wychodzą naprzeciw klientom i proponują zamawianie potraw na telefon z odbiorem w lokalu. Choć przygotowywane na szybko, są tak samo dobrej jakości, jak te serwowane na miejscu.

Shutterstock

Warzywne menu

Bez względu na to, czy zamawiane na wynos, czy zjadane na miejscu, dania kuchni roślinnej również w tym roku będą się cieszyć ogromnym powodzeniem. Lokali wegetariańskich i wegańskich jest w dużych miastach coraz więcej. Nawet tam, gdzie podawane jest głównie mięso, karty z propozycjami wege są coraz bardziej rozbudowane i ciekawe. Mięsożercy z kolei jeszcze większa wagę przykładać będą do jakości i pochodzenia tego, co znajdą na talerzu i nie będą stronić od grilla w nowej odsłonie, czytaj mniej szkodliwej dla zdrowia lub warzywnych alternatyw jak burgery z buraka, czy kiełbaski z ciecierzycy.

CBD

To najbardziej oryginalna i zapewne szokująca kulinarna nowość w nadchodzącym 2020 roku. CBD, czyli kannabidiol, a więc związek chemiczny występujący naturalnie w liściach konopi. Pojawi się zarówno w daniach serwowanych przez szefów kuchni, jak i wśród składników napojów oraz alkoholi. CBD nie uzależnia, ale łagodzi ból i stany lękowe. Pewnie chętnie będą sięgali po niego ci, którzy mają nerwowe życie.

Shutterstock

Kuchnia japońska

Po włoskiej, chińskiej i meksykańskiej czas na kuchnię japońską. Powód? Bardzo prosty. Letnie Igrzyska w 2020 roku odbędą się w Tokio. Japonia to też coraz częstszy kierunek marzeń o podróżach. Nic, więc dziwnego, że wspomnienia z wojaży lub ich namiastkę chcemy znaleźć na talerzu.

Zero waste

Propagowana przez kucharzy, krytyków kulinarnych i blogerów idea niemarnowania jedzenia nabierze nowego wymiaru. Liczby wciąż straszą. W Polsce rocznie wyrzuca się rocznie około 235 kilogramów jedzenia, na świecie ok. 1,3 mld a w 2025 roku liczba ta ma wynosić nawet 2,2 mld. Na co warto, więc postawić w nadchodzącym roku? Po pierwsze - na niedoskonałość. Warzywa i owoce nie do końca idealne w swoim kształcie, czy kolorze powinny wylądować w garnku, a nie w śmietniku. Po drugie – na wyobraźnię. Natka marchewki nada się tak samo dobrze na pesto, jak bazylia, czy natka pietruszki. Po trzecie – opakowania. Coraz więcej kawiarni i restauracji nie proponuje już swoim klientom jednorazowych opakowań, tylko zachęca do przynoszenia swoich pudełek lub kubków wielokrotnego użytku. To właśnie w nadchodzącym roku trend na „własne opakowanie” ma być tym najbardziej widoczny i ważnym.