12 kwietnia to wśród nietypowych świąt - Dzień Czekolady.

Co jest powodem tego, że jak wynika z danych szacunkowych, za 30 lat ten uwielbiany przez miliony słodki przysmak może zniknąć z rynku?

- Faktycznie, specjaliści szacują, że w tym czasie może stać się towarem luksusowym. Winien jest sam człowiek, odpowiedzialny za globalne ocieplenie i nieodpowiednie gospodarowanie gruntami – mówi w rozmowie z dziennik.pl dr Aleksandra Drzał-Sierocka, kulturoznawczyni z Uniwersytetu SWPS i współkierownik podyplomowego kierunku Food Studies.

Według szacunków firm Mars i Barry Callebaut pokłady kakao zmniejszają się z roku na rok. W 2018 r. na świecie zużyto o 70 tysięcy ton więcej niż wyprodukowano. Giganci spożywczy zapowiadają, że w 2020 r. deficyt może sięgnąć miliona ton. Obecnie większość światowej produkcji kakao pochodzi z Ghany i Wybrzeża Kości Słoniowej. Tamtejszym plantacjom zagraża jednak susza spowodowana zmianami klimatu oraz pasożyty i nieodpowiednie gospodarowanie gruntem.

Niska opłacalność upraw

- Drzewo kakaowca to roślina wymagająca - potrzebuje dużo słońca i wysokiej temperatury, ale jednocześnie nie lubi suszy. Na całym świecie coraz mniej jest miejsc dogodnych do uprawy. W krajach afrykańskich, które są głównymi dostarczycielami kakao, coraz częściej mówi się o stosunkowo niskiej opłacalności upraw, związanej z niesprawiedliwym podziałem zysków. Szacuje się, że w Afryce zostaje tylko 5-6 procent przychodów ze sprzedaży czekolady. Zdecydowana większość zysków trafia do największych producentów, czyli koncernów spożywczych takich, jak Mars, Ferrero czy Nestle – wyjaśnia dr Drzał-Sierocka.

To główny powód, dla którego z roku na rok produkcja czekolady spada, choć popyt na nią stale rośnie. Czy można temu zapobiec? Być może rozwiązanie przyniesie nauka. - Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego pracują nad genetyczną modyfikacją kakaowca, by stworzyć roślinę bardziej odporną na przesuszenie i niepotrzebującą tak wysokich temperatur. Badania dofinansowuje Mars - jeden ze światowych gigantów w czekoladowej branży – mówi dr Drzał-Sierocka.

Warto, więc cieszyć się jej smakiem zanim stanie się towarem naprawdę luksusowym lub w ogóle zniknie. Jak w takim razie kupując, rozpoznać dobrą czekoladę i wybrać właśnie ją, a nie wyrób czekoladopodobny? Odpowiedź jest prosta. Tak jak w przypadku wszystkich produktów spożywczych - trzeba czytać skład. Im krótszy, tym lepiej. 

- To uniwersalna zasada.W przypadku czekolady ważna jest oczywiście zawartość kakao - stosunkowo wysoka, ale też dostosowana do smakowych upodobań - mówi dr Drzał-Sierocka.

Im go więcej, tym jej smak będzie bardziej gorzki i cierpki.

- Wybierając czekoladę, warto sięgać po produkt odpowiednio certyfikowany, np. oznaczeniem fair trade (sprawiedliwy handel), by mieć pewność, że na wszystkich etapach produkcji zachowano dbałość o kwestie etyczne. Rozważmy też, czy chcemy wspierać wielkie koncerny, czy może raczej wybrać się do lokalnej czekoladziarni – wyjaśnia dr Drzał-Sierocka.

Z burakiem, solą i słoniną

Czekolada od wieków była produktem, który podbijał podniebienia. Przygotowywany na bazie ziaren kakaowca napar Majowie uznawali za napój bogów. Słowo cacahuaquchtl oznaczające w ich języku drzewo kakaowca, można przetłumaczyć jako "drzewo bogów". Majowie kakaowy wywar pijali z dodatkiem ostrej papryki, muszkatu i miodu, a czasami zagęszczali mąką kukurydzianą. Aztekowie wierzyli, że czekolada zapewnia pijącemu siłę. Ziaren kakaowca używali także jako środek płatniczy. Na słodko czekoladę zaczęto podawać dopiero w Europie, gdzie trafiła za sprawą hiszpańskich konkwistadorów w drugiej dekadzie XVI wieku.

A jakie czekolady i jej połączenia smakowe cieszą się uznaniem dziś? - Po pierwsze, raczej czekolada gorzka, niż mleczna. Po drugie, podobnie, jak w innych branżach - choćby piwowarskiej - modne są wyroby rzemieślnicze: czekolada ręcznie robiona i pakowana - tak, by cieszyła wiele zmysłów: nie tylko świetnie smakowała i pachniała, ale też pięknie wyglądała – wymienia dr Drzał-Sierocka.

Dodaje, że konsumenci coraz chętniej sięgają też po nieoczywiste połączenia smakowe. Popularne pozostają czekolady z pikantnymi dodatkami: ostrą papryką, imbirem, kardamonem, ale coraz częściej pojawiają się propozycje dla smakoszy lubiących najbardziej ekstremalne doznania - choćby połączenie jej z burakiem, solą, grzybami, a nawet słoniną.