Każdy kto ma dzieci, wie, że takie imprezy burzą zaplanowany starannie przez rodziców plan posiłków. Dzieci pomiędzy zabawa łapią w rękę przekąskę i biegną dalej. Nie ma mowy o zjedzeniu obiadu, a nawet kilka spokojnych chwil zarezerwowanych na tort jest trudnych do wyegzekwowania od naszych maluchów.

Zazwyczaj kiedy myślimy o kinderbalu, przed oczami staje nam stół zastawiony słodyczami, kolorowymi napojami i chipsami. Oczywiście niewielka ilość takich rzeczy nie zaszkodzi ale urodziny to nie jest dobra okazja do folgowania w tak ważnych sprawach jak nawyki żywieniowe. Słodycze powinny być zarezerwowane na deser, chipsy raczej w ogóle nie powinny znajdować się w menu ani dziecka ani dorosłego.

Dlaczego jednak nie pozwalać na niezdrowe przekąski nawet przy tak wyjątkowych okazjach? Z bardzo prostego powodu. Urodziny, wraz z całą oprawą w postaci balonów, prezentów i tortu są zarówno dla jubilata, jak i jego gości niezwykle atrakcyjnym i wyjątkowym wydarzeniem. To, co podamy tam do jedzenia, także będzie dla naszych maluchów niezwykle i wyjątkowe. Lepiej więc zadbać o zdrowe menu, pokazać, że to owoce, bakalie i domowe ciasta zasługują na honorowe miejsce na urodzinowym stole. Konsekwentnie pokazując dzieciom, jak i co należy jeść, będziemy mieli z pewnością większy wpływ na ich przyszłe wybory żywieniowe.

Na urodzinowym stole wspaniale sprawdzą się świeże owoce sezonowe i domowe ciasta. Piekąc samodzielnie, mamy pełną kontrolę co do jakości składników w nich użytych. Jeśli jesteśmy na bakier z pieczeniem możemy zawsze poprosić kogoś bliskiego lub mamę kolegi naszego dziecka o pomoc. Zamiast już wspomnianych chipsów, chrupek i krakersów do przegryzania najlepsze będą orzechy i bakalie. Nie dość, że są bardzo energetyczne to posiadają także wiele cennych i niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu składników. Musimy jednak pamiętać aby pochodziły one ze sprawdzonego źródła. Najlepiej kupować bakalie dobrej jakości, w zamkniętych szczelnie opakowaniach, wtedy będziemy mieć pewność, że nie są niczym zanieczyszczone i nie utraciły swoich cennych składników tak jak bakalie kupowane ze skrzynek na targu, wystawionych na działanie słońca, powietrza i owadów.

Poniżej przepis na racuchy z rodzynkami. Niewielkie porcje będą w sam raz pasowały do dziecięcej rączki, a ich zjedzenie nie wymaga nawet użycia sztućców. Pamiętajmy, że żywienie idzie zawsze w parze z naszą kondycją. Zdrowa kuchnia wcale nie musi być nudna ani trudna. Z biegiem lat dzieci na pewno te starania docenią. Pozostaje nam tylko życzyć 100 lat w zdrowiu!

Racuchy z rodzynkami - PRZEPIS

Składniki:

- 2 szklanki mąki;

- 4 jajka; ok. 400 ml mleka;

- 40 dag twarogu;

- 3 dag drożdży;

- 6 łyżek cukru;

- garść rodzynek (np. Bakalland);

- cukier puder;

- sól;

- olej.

Przygotowanie

Drożdże rozetrzyj z cukrem, łyżką mąki i ciepłym mlekiem. Odstaw do wyrośnięcia. Jajka rozmieszaj z pozostałą mąką, solą i rozczynem. Dodaj pokruszony twaróg i rodzynki, wymieszaj, znów odstaw. Na patelni rozgrzej sporą ilość oleju. Kładź na niej racuchy twarogowe, smaż na rumiano. Osącz, posyp cukrem pudrem.