Organizm człowieka pracuje według pewnych rytmów dobowych. Ważne jest dostarczanie mu odpowiedniego "paliwa" o stałych porach. Najważniejszym posiłkiem jest bogate w węglowodany śniadanie, które dostarczy energii na cały dzień. Najlepiej spożyte do godziny dziewiątej rano.

Od godziny dziesiątej do południa organizm pracuje z pełna mocą, dlatego nie należy go dodatkowo obciążać ciężkimi posiłkami. Lepiej sięgnąć po lekkie przekąski np. owoce. Po południu natomiast, kiedy brak nam już energii do działania, czas na bogaty w węglowodany i białka obiad. Przed kolacją, z którą najlepiej zdążyć przed godz. 19, możemy pozwolić sobie na podwieczorek: owoc, jogurt lub sałatkę.

Jednak powinniśmy zwracać uwagę nie tylko na to, co i kiedy jemy, ale też jak spożywamy posiłki, bo są one czymś więcej niż tylko talerzem pełnym jedzenia.

- Niezwykle istotne jest rozpoczęcie dnia od spokojnego zjedzenia śniadania przy stole. Po pierwsze: im wcześniej zjemy pierwszy posiłek, tym szybciej uruchomimy metabolizm. To tak jak z piecem - rozpalamy go rano, a później po trochu dokładamy, aby utrzymać ogień. Jeżeli zjemy pierwszy posiłek w południe, nie da się uniknąć  głodu o godz. 22. To, jak zjemy śniadanie, ma kontekst dietetyczny, ale i psychologiczny, bo, po drugie, zatrzymujemy się na chwilę, dajemy sobie czas na przemyślenia przed intensywnym dniem i ułożenie jego planu - mówi psycholog, Dorota Minta.

Warto więc wstać 15 minut wcześniej, by mieć czas na zjedzenie spokojnego śniadania na siedząco. Ważne też, żeby nie była to jedynie kawa. Możemy zacząć dzień od zjedzenia lekkiego posiłku, chociażby w postaci musli lub owsianki. Jak podkreśla psycholog, to równie istotny rytuał z psychologicznego punktu widzenia zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci.

Nie bez znaczenia jest też sposób, w jaki jemy kolejne posiłki w ciągu dnia. W natłoku pracy wielu ludzi zapomina o higienie spożywania drugiego śniadania i lunchu. Po raz kolejny okazuje się, że oprócz tego, co jemy istotne jest to, gdzie to robimy.

- Najbardziej powinniśmy wystrzegać się jedzenia przy biurku, bo nasz mózg nie odnotowuje tego, że zjedliśmy posiłek. Nie zauważamy też tego, co i ile zjedliśmy. Spożycie małej sałatki, kanapki lub jogurtu zajmuje nie więcej niż dziesięć minut. Powinniśmy je spędzić z dala od miejsca pracy i komputera. Podczas takiej przerwy odpoczywa nasz mózg, oczy i emocje. Uspokajamy się i wracamy po chwili do obowiązków z nową energią - radzi Minta.

Przerwa na posiłek w czasie pracy, pierwsza po około trzech godzinach od śniadania, jest korzystna nie tylko dla pracowników, którzy mają chwilę na zjedzenie zdrowego posiłku i odpoczynek, ale i dla pracodawców. Paradoksalnie okazuje się, że palacze, którzy robią sobie w ciągu dnia kilka parominutowych przerw są bardziej wydajni, niż ci którzy przez osiem godzin nie opuszczają miejsca pracy. Niezdrowy nałóg można jednak zastąpić krótkim spacerem albo wypiciem kawy lub herbaty w firmowej kuchni.

Obiad i kolacja są natomiast istotnym elementem społecznym. Ważne jest to, jak i z kim przygotowujemy posiłek. Wspólne gotowanie jest świetnym sposobem na podtrzymywanie więzi rodzinnych, rozmowy i rozładowujący napięcie po całym dniu pracy śmiech.

- Proponuję, aby główny posiłek, podawany najczęściej na ciepło, był przesunięty na wieczór, tak by wszyscy mogli zjeść go w domu wspólnie. Kolacja jest bardzo ważnym punktem dnia, zwłaszcza dla rodzin z małymi dziećmi. Całą uwagę poświęcamy wtedy swoim bliskim, docieramy się, poznajemy, jesteśmy na bieżąco z tym, co dzieje się w ich życiu - zauważa psycholog.

Kolację celebrować powinni jednak wszyscy, nawet single. Nie ważne czy posiłek będzie przygotowany samodzielnie, czy będzie to coś specjalnego czy nie. Kolacja zjedzona przy stole, nawet w pojedynkę, jest okazaniem sobie szacunku - podkreśla psycholog.

- Nie powinniśmy tego odpuszczać. Usiądźmy przy stole, weźmy swój ulubiony talerz i po prostu zróbmy coś dla siebie - dodaje.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!