Stara prawda głosi, że kto nie zje choćby jednego pączka w Tłusty Czwartek, ten może zapomnieć o łaskawości losu i powodzeniu na cały dopiero co rozpoczęty rok... Nie ma więc rady: słodki i tłusty przysmak po prostu trzeba dziś zjeść!

Reklama

Na szczęście można poprzestać tylko na jednym pączku, bo nigdzie nie jest powiedziane, ile trzeba ich zjeść, żeby zapewnić sobie szczęście. Jeśli więc uważasz na wagę i kontrolujesz wartość energetyczną spożywanych produktów, pamiętaj, że jeden pączek może mieć od 200 do 300 kalorii! Zależy to od tego, z jakich składników został przygotowany i jakie ma "wykończenie", czyli czy zawiera lukier, cukier puder, nadzienie.

Te kalorie dostarczone naszemu ciału w pączku spalimy np. biegając 30 minut lub jeżdżąc na rowerze przez godzinę. Mniej chętni do wytężonej aktywności fizycznej mogą też wybrać się na dłuższy, przynajmniej godzinny spacer, aby nie mieć wyrzutów sumienia po zjedzeniu pączka.

Fani pączkowego szaleństwa chwalą się, że w Tłusty Czwartek zjadają ich nawet 15, ale ze statystyk wynika, że przeciętny Polak pochłonie dziś 2,5 pączka.

Jak to się dzieje, że tak trudno poprzestać nam na jednym pączku? Po prostu: zjedzenie pierwszego powoduje wzrost ilości cukru we krwi, po którym następuje spadek i pojawia się nieodparta chęć sięgnięcia po kolejny przysmak. I dieta idzie w odstawkę.

Smacznego!