Oto niezapomniane smakołyki z PRL-u

| Aktualizacja:

Szynka Krakusa, wafelki Prince Polo, kawa Inka... Ich czar, wdzięk i dla wielu niepowtarzalny smak przetrwały aż do dziś. Starsi pamiętają je sprzed lat i wciąż cenią, młodsi odkrywają na nowo i nierzadko wpadają w zachwyt, tak jak ich rodzice. Nic więc dziwnego, że producenci nie zrezygnowali z tych rarytasów. Co najwyżej zmienili szaty graficzne opakowań, ale smak, jak zapewniają, pozostał ten sam.. .

wróć do artykułu
  • ~Jolka
    (2013-08-27 10:21)
    Wszystko była do czasów powstania solidarności i tych strajków . Wcześniej przecież było na półkach to co dzisiaj . Może i lepiej byłoby gdyby wprowadzono takie zasady rynkowe jak w Chinach , to byłoby lepiej .
  • ~60tka
    (2012-12-18 13:34)
    Unia zniosła normy i receptury na wędliny i dlatego mamy 20% mięsa w kielbasie. Zagraniczne koncerny wykupiły zaklady cukiernicze i Prince Polo smakuje tekturą. Ogólnie jedzenie jest do kitu,a szczególnie chleb. Ceny,które ktoś wyżej podał są nieprawdziwe.Zwyczajna była po 26,szynkowa po 56,a parówki po 36(ale były b. dobre.Jajka na placu targowym po 2zl,a kostka masła 16 zł. Tabliczka czekolady 16 zł. Mama zarabiała 850zL,a ojciec ok. 2000zl
    Reasumując,cała pensja szla na jedzenie.Za to czynsz,prąd i gaz byly tanie.
    Bez watpienia,mamy teraz olbrzymi wybór produktów i na jedzenie czy ubrania nie wydajemy tak dużo. Co nas dobija to czynsze,koszt ogrzewania,prądu i gazu.W latach 60-tych i 70-tych tona węgla kosztowala 500 zł. Chleb jest już droższy niż w PRL książki też stają się dobrem mało dostępnym,bo drogim.Gazety też są droższe,a bilety tramwajowe-3 razy drozsze.
  • ~uczestnik straków w 1980 roku jako Solidarnościowi
    (2011-10-06 13:56)
    W Polskie Rzeczpospolitej Polskiej się urodziłem i stwierdzam , że to był ustrój wymarzony przez bardzo wiele pokoleń normalnych ludzi pracy .Nigdy nie należałem do żadnej partii ale mi się żyło znacznie lepiej w tamtej Polsce , tamtym ustroju!
    Nikt nie żebrał a Polska po II wojnie światowej się odbudowała i budowała ;nowe domy , nowe zakłady pracy , nowe szpitale .
    TERAZ SA BEZDOMNI , SZUKAJACY POŻYWIENIA NA ŚMIETNIKACH a uczciwi ludzie tacy jak ja , ŻEBRAJĄ O PRACE I W SWOJEJ OJCZYŹNIE JESTEM TRAKTOWANY JAK KUNDEL , JAK BEZPAŃSKI PIES !!!
    Ta obecna WOLNA??? Moja ojczyzna jest dla mnie macochą , wyrodną matką , która zapomniała o mnie o swym synu(2 lata byłem w wojsku i zawsze gdzie byłem , byłem patriotą polskim .Tak za granicą i tu w Polsce ) .Teraz w tej "wolnej " Polsce ( trzeci rok jestem bez pracy( mam 55 lat ) bo nawet renciści są preferowani do pracy a o mnie i takich jak ja pozostawia się na stracenie .Oczywiście mogę pracować na czarno niczym złodziej !TO MOGĘ W TEJ NOWEJ RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ !!!
    P.S
    Jestem technikiem mechanizacji rolnictwa i byłem na różnych kontraktach ;Rosja , Niemcy , Belgia , Holandia i znam w mowie i piśmie jezyki ;niemiecki , rosyjski a flamandzki , francuski w potocznej mowie .
    Taki jak ja nie ma możliwości w Polsce godnie żyć !!!
  • ~NOWY YORK
    (2011-09-28 02:44)
    SMAKOWALY LEPIEJ BO MIELISCIIE OD CZASU W NIEDZIELE A TERAZ CODZIENIE. NIE PISZCIE GLUPOT.
  • ~Ałto_r
    (2011-09-27 00:40)
    Szynkę Krakus znali tylko bogaci (komuchy na stołkach). Przeważnie osiągalna tylko w Pewexie :P
  • ~LOCOMOTION
    (2011-09-25 10:26)
    CI CO NIE ŻYLI ZA PRL-U GUZIK WIEDZĄ O TYM SYSTEMIE MI NICZEGO NIE BRAKOWAŁO DOPÓKI SOLIDARNOŚC SIĘ NARODZIŁA NA GARNUSZKU CIA I WATYKANU
  • ~alexx
    (2011-09-25 01:27)
    Ciezko jest dyskutowac z mlodymi ludzmi ktorym dzisiaj wmawia sie ze w PRL byl tylko ocet i musztarda (z reszta okres bardzo krotki) mozna bylo miec wszystko co tylko chciales (sklepy kolonialne,targowiska) potrzebne byly pieniadze o ktore bylo bardzo latwo handlowalo sie wszystkim jeden wyjazd do Lwowa to zarobek 500 dolarow i wiele innych mozliwosci i kierunkow zapytajcie swoich rodzicow ale i tak im nie uwierzycie wyklady o musztardzie i occie to zdanie pewnej grupy ktora sobie nie radzila
  • ~Anka
    (2011-09-24 23:21)
    Autor tego artykułu nie przeżył czasów komunizmu ,że prezentuje nam taki asortyment .Miałam 10 lat i stałam w kolejce z rodzicami pięć godzin i kupiłam 1\2 kostki masła.
  • ~Dziadek Dyzio
    (2011-09-24 18:13)
    kto nie jadł chleba z marmoladą z blaszanego wiaderka ten nie poznał dobrobytu Gierka
  • ~POLSKA RZECZYWISTOSC
    (2011-09-24 13:50)
    ZA KOMUNY POD WODZA POLSKICH STALINOWCOW BYLA NEDZA, BROD I SMROD. DELIKATESY? ZWYCZAJNA PO 44 ZLOTYCH ZA KILOGRAM. ZA PRZECIETNA MIESIECZNA PENSJE MIALES 60 KG KIELBASY. MODA POLSKA? SWETERKI Z HISZPANII ZA MIESIECZNA PENSJE I SOKRA Z BRAZYLII ZA POLROCZNA PENSJE. WODKA ZYTNIA PO 110 ZLOTYCH ZA POL LITRA. MIESIECZNA PENSJA OD 2,500 DO 3,000 ZLOTYCH. OCET I OLEJ RZEPAKOWY. ZA PO I SLD JEST PODOBNIE, ALE W INNYM WYMIARZE. POLSKA JEST NA ZPOMODZE UNII EUROPEJSKIEJ. JAK ZA GIERKA. JAK ODETNA POLSKE OD EUROPEJSKIEJ PEPOWINY TO POWROCA CZASY PRL-u.
  • ~Ja
    (2011-09-24 13:01)
    Czy ktoś jeszcze pamięta dawny smak chleba ,o wędlinach nie wspomnę,
  • ~gość
    (2011-09-24 10:14)
    Bajki o occie i musztardzie na półkach, to można wciskać młodym, którzy nie widzieli prawdziwych " Delikatesów", nie ubierali się w Modzie Polskiej, a w odzieży z odzysku. Można tak dalej, ale po co.
  • ~KaZet
    (2011-09-24 08:50)
    Najlepsza była musztardówka. Po zjedzeniu musztardy , szklaneczka mogła
    posłużyć do " golenia" reglamentowanej wódeczki lub własnej "księżycówki".
  • ~glib
    (2011-09-23 21:43)
    wtedy to też była Polska
  • ~ZENADA
    (2011-09-23 15:09)
    No - przyszlo wam wsPOminac ...stare dobre czasy!!
  • ~SPOD LADY TO TAK
    (2011-09-23 13:52)
    ZA PZPR CZYLI SOWIECKIEJ KOMUNY W WYKONANIU POLAKOW, BYL GLOWNIE OCET I OLEJ RZEPAKOWY. A JAK BYLA MUSZTARDA TO PAKOWANO JA W MUSZTARDOWKI, A KONSERWY W PUSZKI, ZE TRZEBA BYLO JE OTWIERAC SIEKIERA. PZPR I KOMUNA POLSKA TO BYL BROD, PRYMITYW, SMROD I NEDZA. NAWET SPOD LADY.
  • ~marco- zapomniałem jeszcze o czymś...
    (2011-09-23 12:49)
    Żółte i czerwone lizaki kogutki, mniam, mniam, życzę smacznego.
  • ~marco-A mnie smakowała Polo Cocta...
    (2011-09-23 12:45)
    ...osławiona w filmie ,,Kingsajz" ale ze smakiem PRL-u kojarzy mi się amerykańska guma Donald z historyjkami obrazkowymi, chleb i zapach kiełbasy w sklepie mięsnym. Dzisiaj się wchodzi do takiego sklepu i czuć wszystko oprócz mięsa, którego i tak w kiełbasie jest niewiele.Do dzisiaj pamiętam smak wody z sokiem z saturatora i woda gazowana z nabijanego syfonu.No genialna i nigdy nie zapomniana oranżada w proszku. Pamiętam smak rozpuszczonej ale uwielbiałem jeść ją na sucho.
  • ~Ewa
    (2011-09-23 12:22)
    Do listy niezapomnianych smaków sprzed lat dodałabym fenomanalną Pepsi w litrowej butelce (wszyscy moi znajomi ze mną na czele tęsknią za tym smakiem - dziwię się, że firma która do dziś produkuje nie chce wrócić to damtego smaku - podejrzewam, że fanów stać by było zapłacić ciut więcej za ten napój jeśli tylko smakowałby jak wtedy!) oraz oranżadki w woreczku, które na zawsze zostaną produktem kultowym PRL
  • ~aga
    (2011-09-23 11:09)
    Może i stare receptury ale poza nazwą to nie zawsze to samo. Konserwy wtedy zawierały więcej mięsa. Kukułki nie smakują jak te sprzed lat. Kiedyś w kuchni z zawiązanymi oczami można było bezbłędnie rozpoznać wszystko po zapachu - koperek, ogórek, pomidor, jabłka. A nawet jedna "zdobyczna" pomarańcza rozsiewała aromat po całym mieszkaniu. Ale "to se ne vrati"...Nawet kwiaty nie pachną tak jak te z minionych lat...

Może zainteresować Cię też: