Inne
Reklama
Inne

To się nazywa oszczędna gospodyni. Beata Tyszkiewicz jest nie tylko dystyngowaną błękitnokrwistą damą ale i gospodarną kobietą. Nie lubi marnować jedzenia więc wydała walkę przepisom, które są jej przysłowiową „solą w oku”.

„Jestem przeciwko temu, żeby kupować składniki za 150 złotych tylko dlatego, by zrobić jedną potrawę, bo w przepisie mamy kilka ziarenek jakiejś przyprawy. Potem niezużyta reszta oczywiście się psuje” – tłumaczy pani Beata.

Gwiazda pisze właśnie książkę kucharską, w której zdradzi, jak gotować tanio i przy tym nie marnować jedzenia.

Łukasz Czarnecki Tańczący z delfinami



”Tam będą przepisy, jak zrobić coś szybko, efektownie i niedrogo, i jeszcze mieć coś do jedzenia na drugi dzień” – zdradza aktorka swój pomysł. Książka ma ukazać się w najbardziej gorącym kulinarnym okresie - tuż przed świętami.

Łukasz Czarnecki Tańczący z delfinami