Polacy: in vitro to nie grzech! Ale...

| Aktualizacja:

Choć mniej, niż rok temu, to nadal w większości akceptujemy stosowanie tej metody. I to wbrew Kościołowi Katolickiemu, który w naszej opinii uważa ją za grzech. Nasza akceptacja obwarowana jest pewnymi warunkami. Co naprawdę Polacy sądzą o in vitro? Oto wyniki badań.

wróć do artykułu
  • ~an
    (2010-07-10 18:51)
    IN VITRO TO GRZECH ,ALE JAK KACZYŃSKI POPIERA KSIĘŻY PEDOFILII I PEDAŁÓW TO JUŻ NIE GRZECH.
    DLACZEGO PAN BÓG NIE POZWOLIŁ KACZYŃSKIEMU WYGRAĆ WYBORÓW ,BO NAGRZESZYŁ ZA DUŻO.
  • ~Zdzisław Procyk
    (2010-07-10 20:48)
    Będę złośliwy w stosunku do funkcjonariuszy pana Boga.Bóg jest wielki i wszechmocny.Metoda in witro tym samym jest za jego wolą.Nędzne sługi boże na tym padole ziemskim powinni stulić uszy i tylko się modlić.
  • ~logika
    (2010-07-11 08:54)
    Zastanawiam się dlaczego tyle par bierze ślub w Kościele katolickim, skoro nie zgadzają się z jego nauczaniem. Przecież to sensu nie ma.
    In vitro traktuje człowieka jak przedmiot, który w razie potrzeby można sobie kupić, a jakby co to też wyrzucić do śmieci. Dokąd zmierzamy?
  • ~Jurek realista
    (2010-07-11 11:19)
    Co to za nowość in vitro. Poczytać trochę książek przykładowo Zecharia Sitchin i się dowiecie ,że już kilka tysiącleci przed nową Erą takie rzeczy się działy a broń nuklearna zastosowana była na Ziemi dokładnie 2026 lat przed naszą Era. Pozdrawiam i życzę trochę rozszerzenia horyzontów.
  • ~matej
    (2010-07-12 10:00)
    Kościół za grzech uważa "zabicie" zygoty, połączonego przed chwilą plemmnika z komórką jajową. Co to ma wspólnego z człowiekiem? Dwie komórki to nie człowiek. Panowie w sutannach, nie macie monopolu na wszelką mądrość, a już na pewno nie w sprawach, które wyraźnie was przerastają. Nie macie pojęcia czego pragną ludzie starający się o dziecko. Pozatym co jest gorsze, danie nowego życia, czy "zabicie" dwóch, połączonych komórek?
  • ~Uczeń Sokratesa
    (2010-07-13 02:12)
    Ci, którzy uważają zabicie zarodka, za nie problem, bo to komórka pomyślcie odrobinę. Niby dlaczego zabicie 50 biliardów komórek dorosłego człowieka miałoby być złe? Są równie mechaniczne jak ta jedna. Że to coś gada? Wkrótce sztuczna inteligencja też może gadać. Więc można zabić jedną, można i wiele. Jesteście pewni, że śmierć kończy wszystko? Jeśli nie ... Nie można dążyć do szczęścia za wszelką cenę.
  • ~pytająca
    (2010-07-13 08:05)
    Spotkałam się z tym, ze kościół nie wyraził zgody na pochowanie wcześniaka... bo to nie był człowiek?
  • ~gosc
    (2010-07-13 08:04)
    uczniu sokratesa masz braki w wiedzy zaden lekarz nie zabija zarodkow sa one bezcenne kobiety walcza o to zeby je miec. KObiety ktore maja przedwczesna menopauze moge skorzystac z banku komorek i moga zostac mamami. Troszke poczytaj sobie na bocianie bo wiedze jaka posiadasz zdobyles chyba wkosciele.To co zrobic z lekarzami ktorzy przes swoje niedbalstwa doprowadzaja do smieci plodu oni moga chodzic do komunii i dostawac rozgrzeszenie. pragnienie dziecka jest integralna czescia czlowieka jesli ktos nie byl wtakiej sytuacji nie ma zielonego pojecia jaka to jest tragedia.
    logika in vitro nie traktuje czlowieka jak przedmiot czyli nie ma duszy tak obrazasz dzieci ktore przyszly przez in vitro. Te dzieci sa kochane i sa najwiekszym szczesciem dla rodzicow .A domy dziecka nie traktuja dzieci jak przedmiot , nie mozna pozbawic rdzicow praw rodzicielskich a dzieci wegetuja . Sama chcialam adoptowac takie dziecko i co trzeba czekac pare lat a kandydaci na rodzicow traktowani sa jak potancjalni pzestepcy .Dobrze sie mowi jak siedzie sie przed kompem i pisze slogany .i zapraszam serdecznie na bociana tam mozna sie poduczyc i wtedy wydawac osady
  • ~Maria
    (2010-07-13 10:30)
    Polakom jak widać najbardziej odpowiada średniowiecze.A kto zwalczał Kopernika? i co? miał kościół rację. Kościół niech uzdrawia dusze, a na tym polu ma straszne zaległości. Niech każdy robi to do czego jest powołany. Postępów w odkrywaniu nowego nikt i nic nie zatrzyma, zresztą ku naszemu pożytkowi. Jeśli o mnie chodzi jestem w wieku tzw "mocherowym", ale opowiadam się za tym co może dać szczęście ludziom, jestem za in vitro i wcale nie mam ochoty o tym szeptać w ucho jakiegoś kaznodzieji. To Bóg dał nam wolną wolę, mądrość naukowcom i On jeden wie co robi. Odsyłam do bezpośredniej z Nim rozmowy bez pośredników.