Podatnik niemieszkający z dzieckiem, ale posiadający władzę rodzicielską, a zatem uprawniony do ulgi prorodzinnej odliczył w PIT za 2010 rok jej pełną kwotę. Matka dziecka z ulgi nie korzystała, bo nie osiągnęła dochodu. Twierdzi jednak, że ponieważ nie wyraziła zgody na odliczenie przez ojca dziecka, nie miał on prawa pomniejszyć swojego podatku o całą kwotę ulgi. W konsekwencji podatnika skontrolował urząd skarbowy.

Z podobnymi problemami boryka się wielu rodziców, którzy nie wiedzą, jak rozliczać ulgę prorodzinną, w sytuacji gdy nie mieszkają ze sobą (został orzeczony rozwód lub separacja bądź też nigdy nie łączył ich związek małżeński), lecz obojgu przysługuje władza rodzicielska względem dziecka.

Uprawnienie do ulgi

Żadne przepisy, ani podatkowe, ani tym bardziej prawa rodzinnego nie uzależniają prawa do ulgi prorodzinnej od uzyskania zgody drugiego rodzica. Zatem jak podkreśla Joanna Szydlik, adwokat z zespołu kancelarii adwokackich RS Adwokaci, zarzut podnoszony przez jednego z rodziców, że nie wyraził on zgody na skorzystanie z całej lub części ulgi przez drugiego rodzica, nie stanowi automatycznie i samodzielnie o braku podstaw do dokonania takiego odliczenia.

W sytuacji bowiem, w której zarówno ojciec, jak i matka dysponują prawem do wykonywania władzy rodzicielskiej w stosunku do dziecka, oboje są uprawnieni do korzystania z ulgi i nie ma co do tego wątpliwości. Problem powstaje, gdy trzeba się nią podzielić.

Zasady tego podziału reguluje art. 27f ust. 4 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.). Odliczenia dokonuje się w zeznaniu rocznym PIT, podając liczbę dzieci i ich numery PESEL, a w przypadku braku tych numerów – imiona, nazwiska oraz daty urodzenia dzieci.

Marcin Retka, ekspert podatkowy w KPMG, przypomina, że odliczenie ulgi na dziecko dotyczy łącznie obojga rodziców.

– Kwotę tę rodzice mogą odliczyć od podatku w częściach równych lub w dowolnej proporcji przez nich ustalonej – mówi Marcin Retka.

Chodzi o to, aby kwota odliczeń dokonanych w sumie przez oboje rodziców (także rodziców zastępczych lub opiekunów prawnych) nie przekroczyła rocznego limitu ulgi prorodzinnej, tj. 1112,04 zł na każde dziecko. Czyli tak naprawdę, żeby nie narazić fiskusa na straty.


Rola porozumienia

Wskazany przepis rozstrzyga, jak korzystać z ulgi w sytuacji, gdy oboje rodzice decydują się na odliczenia. Regułą jest zatem, że każdy z nich ma w takiej sytuacji ustawowe prawo do dokonania odliczenia od podatku w równej części.

– Proporcja ta może zostać zmieniona przez rodziców, pod warunkiem jednak złożenia przez nich zgodnego oświadczenia woli w tym zakresie – mówi Andrzej Ossowski, adwokat z Kancelarii Adwokackiej A. Ossowski.

Takie porozumienie nie wymaga żadnej szczególnej formy, np. odrębnego oświadczenia czy pisemnej deklaracji.

– Zgoda ta będzie dorozumiana w przypadku braku dowodu przeciwnego – dodaje Marcin Retka.

Ponieważ jednak często w tego typu sytuacjach rodzice dziecka są skonfliktowani i brak jest jakiegokolwiek porozumienia pomiędzy nimi, jak również wiedzy co do tego, czy któreś z nich skorzystało z ulgi, to najbezpieczniejszym sposobem postępowania jest odliczenie połowy kwoty ulgi.

– W razie odliczenia w sumie kwoty przekraczającej wartość przysługującej podatnikom ulgi, organ podatkowy zmniejszając kwotę odliczenia, uprawniony jest do przyporządkowania ulgi po połowie pomiędzy rodziców – mówi dr Krzysztof Biernacki, doradca podatkowy.

Jest to jednak jedyna sytuacja, w której organ podatkowy może ingerować w sposób podziału ulgi. Na żądanie organów podatkowych lub organów kontroli skarbowej podatnik musi przedstawić zaświadczenia, oświadczenia oraz inne dowody niezbędne do ustalenia prawa do odliczenia, np. odpis aktu urodzenia dziecka, zaświadczenie sądu rodzinnego o ustaleniu opiekuna prawnego dziecka, odpis orzeczenia sądu o ustaleniu rodziny zastępczej lub umowę zawartą między rodziną zastępczą a starostą, zaświadczenie o uczęszczaniu pełnoletniego dziecka do szkoły.

Odliczenie całej kwoty

Nie ma natomiast przeciwwskazań, aby jeden z rodziców odliczył całą ulgę, gdy wie, że drugi rodzic w ogóle z niej nie korzysta. W takim przypadku nie ma bowiem ryzyka, że odliczona kwota przekroczy ustawowy limit.

– W takiej sytuacji brak jest przepisów uprawniających organy podatkowe do ograniczania drugiemu rodzicowi kwoty odliczenia do połowy wartości ulgi – podkreśla Krzysztof Biernacki.

Ekspert tłumaczy, że zaaprobować należy stanowisko wyrażane w wielu interpretacjach podatkowych, że uprawnienie do odliczenia ulgi ma charakter obiektywny i organy podatkowe nie są uprawnione do ingerencji w wewnętrzne sprawy rodziców. Także rodzic nieodliczający ulgi nie ma podstaw prawnych, które uniemożliwią drugiemu skorzystanie z całości odliczenia.

– Urzędnik skarbowy może wyłącznie sprawdzić, czy oboje podatnicy w sumie nie odliczyli kwoty przekraczającej limit ulgi prorodzinnej – stwierdza Krzysztof Biernacki.

Jeżeli natomiast kwota przysługującej ulgi nie została wykorzystana w wartości przekraczającej ten limit, to organ podatkowy nie jest uprawniony do ingerencji w wewnętrzne rozliczenia rodziców. Również z odpowiedzi ministra finansów na interpelację poselską (nr 22547/11) wynika, że organy podatkowe nie są uprawnione do ingerowania w osobiste sprawy podatników i rozwiązywania konfliktów pomiędzy rodzicami, a więc także nie mogą ingerować w sposób podziału kwoty ulgi.

Joanna Szydlik wskazuje, że prawidłowość takiego stanowiska potwierdzają organy podatkowe. Przykładowo dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w interpretacji z 4 sierpnia 2011 r. (nr ILPB2/ 415-565/11-2/WM) wskazał, że w przypadku nieosiągnięcia przez drugiego rodzica dochodu lub osiągnięcia dochodu niepozwalającego na skorzystanie z ulgi w pełnej wysokości, nic nie stoi na przeszkodzie, by pozostała cześć ulgi została rozliczona przez drugiego rodzica.

– Zatem nawet jeśli podatnik odliczył tylko połowę ulgi, nie wyklucza to dokonania korekty rocznego rozliczenia i odliczenia całości ulgi w sytuacji uzyskania wiadomości, że drugi z rodziców nie skorzystał z odliczenia – mówi Joanna Szydlik.

W celu ograniczenia różnych interpretacji przez poszczególne urzędy skarbowe odnośnie rozliczenia ulgi prorodzinnej Ministerstwo Finansów powinno wystąpić z inicjatywą zmiany przepisów, wprowadzając jednoznaczne zasady rozliczenia w PIT.