Kanye West – „Heartless”: To miła ballada, dopóki nie wsłuchamy się w tekst. Chyba w najciemniejszych zakątkach rodzinnej Atlanty Kanye musiał usłyszeć „najzimniejszą historię, jaką kiedykolwiek opowiedziano o facecie, który stracił głowę dla kobiety bez serca”. To nie może być historia z życia Westa. Jednego z najbogatszych ludzi w show-biznesie mogłaby zostawić tylko działaczka organizacji zwalczającej raperów.

Ugly Kid Joe – „Everything About You”: Jeszcze w połowie megahitu z 1992 roku wydaje się, że dziewczyna musiała autorowi zrobić sporą krzywdę: „nienawidzę cię i wszystkiego, co ciebie dotyczy”. Dalej okazuje się, że miała powód, by go zostawić: „nie obchodzi mnie twoja siostra, chrzanić ją, już ją pocałowałem, jedyną rzeczą, jaką zrobiłem z twoją matką było pójście z nią do łóżka”. Nie tylko walentynki to mało odpowiedni moment na słuchanie takich tekstów w parach.

Linkin Park – „Valentine's Day”: Jeżeli chcecie posłuchać, jak to jest być samotnym 14 lutego, nie ma lepszego kawałka. Chester Bennington musiał bardzo kochać, skoro śpiewa po śmierci partnerki „moje wnętrze zmieniło się w popiół”. Trudno mu się dziwić, że nienawidzi tego dnia.

Soft Cell – „Tainted Love”: „Czuję, że muszę uciec stąd, że muszę się stąd wyrwać. Od tego bólu, jakim przeszywasz moje serce” – tak śpiewa zrozpaczony Marc Almond z Soft Cell. Śpiewała też pierwsza wykonawczyni „Tainted Love” Gloria Jones i późniejsi, m.in. Marilyn Manson. W żadnej wersji te słowa nie brzmią miło, no może gdyby zaśpiewała je Marilyn Monroe...

Solal feat. Sam Bush & Melonie Cannon – „Psycho Girls & Psycow Boys”: Członek Gotan Project, mandolinista Sam Bush, wokalistka Melonie Cannon, berliński kolektyw DJ-ski Haaksman+Haaksman – to oni odpowiadają za lounge’owy numer o tym, jak „crazy” dziewczyny przyciągają podobnych do siebie chłopaków. Ale panowie uważajcie, jak śpiewa Melonie „szalone dziewczyny oddają swoje ciało, nigdy duszę”.

Marilyn Manson – „Sweet Dreams”:

Każda piosenka honorowego kapłana Kościoła Szatana pasowałaby do tego zestawienia. „Sweet Dreams” w jego wrzeszczącym wykonaniu jest równie antywalentynkowa jak w oryginale Eurythmics. Z powodu tekstu: „chcę cię użyć i wykorzystać” w ustach trupio wymalowanego Mansona brzmi to wyjątkowo groźnie.

Maria Peszek – „Nie mam czasu na seks”: Muzyka równie smutna jak tekst, i równie genialna. Do dźwięków skomponowanych przez Wojciecha Waglewskiego Maria śpiewa „nie mam czasu na kochanie, na piepszoty, całowanie”. W jej sercu króluje tęsknota, która „jak drucik z miedzi, się żarzy parzy i parzy”.