Znasz to uczucie przyjemnej ekscytacji przed spotkaniem z mężczyzną, który nie ukrywa, że jest tobą zainteresowany i chciałby cię lepiej poznać? W wirze radosnych przygotowań nie zapomnij jednak o tym, że miejsce, które za chwilę odwiedzicie, bardzo wiele mówi o facecie, który cię w nie zaprosił. "O co chodzi?' - zapytasz. Już wyjaśniamy!

KINO, CZYLI POMYSŁ NIE DO KOŃCA TRAFIONY

No cóż - niezbyt oryginalny to pomysł. I trochę podejrzany: bo niby skąd on wie, jakie filmy lubisz? Przecież nie wszystkie z nas kochają komedie romantyczne... Poza tym w kinie nie ma możliwości pogadania, a chyba w pierwszej fazie "obwąchiwania się" to jest fundamentalna sprawa! Poza tym w kinie jest ciemno... jeśli facet jest zwolennikiem seksu na pierwszej randce, to już podczas seansu może zechcieć "zbadać teren". A chyba nie o to chodzi...

czytaj dalej...


HUCZNA IMPREZA

Jeśli mężczyzna na pierwszą randkę zabiera cię do klubu albo na wielki jubel do przyjaciela, to znak, że chce się tobą zwyczajnie pochwalić. Duża liczba znajomych będzie miała okazję przyjrzeć się jego nowej zdobyczy - a w takim charakterze chyba nie chcesz występować. Poza tym hałas nie sprzyja konwersacji, a ilość wypitego alkoholu może poważnie zniszczyć waszą relację, która być może rozwinęłaby się w innym, obiecującym kierunku.

czytaj dalej...


PRZYTULNA RESTAURACJA


No, już lepiej...Takie zaproszenie to znak, że facet chce cię naprawdę poznać - pogadać z tobą, w jak najlepszym świetle zaprezentować siebie, zobaczyć, jakie masz upodobania kulinarne... jednym słowem niewielki stolik i zapalona świeczka sprzyjają intymności. Do serca kobiety także można trafić przez jej podniebienie... Tylko pamiętaj: pozól mu za siebie zapłacić. Dajmy już spokój z tymi proletariackimi naleciałościami. Przedwojenne damy pozwalały dżentelmenom płacić rachunku - i nie ponosiły w związku z tym żadnego uszczerbku na honorze. A i dżentelmeni dobrze sie z tym czuli.

czytaj dalej...


PLENER

Mężczyzna, który zaprasza cię na spacer ma fantazję albo też usiłuje zatuszować pustkę w portfelu sporą dawką oryginalności (co może świadczyć o inteligencji). Letni lub wiosenny spacer ukwieconym parkiem jest uroczy - ale długa przechadzka w mroźny wieczór jest po prostu nieprzyjemna. No, chyba, że facet jest czarujący, strząsa na siebie snieg z gałęzi, tarza się w śniegu i robi równie absurdalne i urocze rzeczy.