• ~yes yes
    (2013-09-03 14:40)
    ALE WSTYD! TE DEBILNE “WSTAWKI” TO DOWÓD NA TO, ŻE JESTEŚMY KULTUROWYMI WASALAMI, NIEWOLNIKAMI – ang. SLAVES.
  • ~zolo
    (2012-08-09 23:48)
    A co powiecie na to,że w polskim jezyku potocznym wszystko nabrało wagi ponad miarę. Nic juz nie jest trudne--tylko wiecej waży. Wszystko dzis jest "ciężko"
  • ~Omen
    (2012-08-08 10:40)
    No i nieśmiertelny "projekt". Teraz nie pisze sie piosenki, nie robi reportażu czy artykułu, tylko "projekt"!
    Uwaga ogóla - nie razi mnie korporacyjny żargon angielsko-polski, który jest korporacjuszom dobrze znany, precyzyjny i trafny - ale jako żargon zawodowy. Przenoszenie go do codzienej mowy wypada źle i z reguły kompromituje użytkownika. Nestety zakompleksieni dziennikarze stylizują sie na korporacjuszy i chętnie promują - najczęściej błędnie użyte - anglicyzmy. Ot i źródło problemu..
  • ~asx
    (2012-08-10 10:26)
    Akurat "dinner" Anglicy wzieli od Francuskiego "diner", a z kolei Francuzi z laciny.
    Slowo "dis junare" znaczylo "przerwac glod" .
    Na poczatku w starym jez.francuskim "disner" zmienilo sie w Angli na "dinner".
    Cala angielska arystokracja mowila wylacznie po francuzku.
  • ~O Jezuuu
    (2012-08-17 08:47)
    Keczap ...
  • ~esygn
    (2012-08-08 00:13)
    Najnowszym zaobserwowanym przeze mnie językowym dziwadłem jest słowo "aktywności" w znaczeniu "zajęcia", no i do szału mnie doprowadza gdy Polacy dodają na końcu zdania "tak" - niby takie polskie Question tag, a jednak to nie to samo.
  • ~W.
    (2012-08-13 14:18)
    Jaki naród taki język
  • ~Vikom
    (2012-08-13 08:34)
    @~Omen2012-08-08 10:40
    Napisałeś o projekcie. Poniżej cytuję CI moją batalię w Wikipedii:

    Projekt jest dokumentacją czegoś, co dopiero powstanie, a Wikipedia powstała i działa. Projekt Wikipedii leży zapewne w szufladzie u jej twórcy. Czy samolot Airbus A380 jest projektem? Nie, nawet jeśli cały czas jest udoskonalany. Oczywiście każde udoskonalenie wymaga najpierw zmiany w projekcie, ale nikt przecież nie utożsamia fizycznego bytu, jakim jest projekt samolotu z ideą zawartą w dokumentacji, czy z samą dokumentacją - fizyczną bądź wirtualną. Czy oprogramowanie sklepu internetowego jest projektem? Nie, choć z pewnością powstało na podstawie projektu. Mylący może być fakt, że zarówno oprogramowanie jak i jego projekt można obecnie przechowywać na tym samym nośniku informacji, ale nie należy tych pojęć utożsamiać.

    Wyobraźmy sobie prototyp samolotu, który nie odbył jeszcze pierwszego lotu. W trakcie badań w tunelu aerodynamicznym wprowadza się zmiany w usterzeniu itp. Czy ten twór jest projektem przyszłego samolotu, który zostanie wyprodukowany w setkach egzemplarzy? Ależ nie, on jest jedynie jego prototypem. Oczywiście prototyp został zbudowany również w oparciu o projekt, ale projekt prototypu. W przyszłości na bazie projektu prototypu wykona się projekt samolotu, a dopiero na bazie projektu samolotu zbuduje się samolot docelowy. Czasem - ze względów ekonomicznych - buduje się pomniejszone modele doświadczalne urządzeń np. w skali 1:10. Czy taki model jest projektem? Również nie. On posiada swój własny projekt. A czy projektem jest cały program badawczy budowy nowego urządzenia? Może nim być, jeśli jest jednorazowy, niepowtarzalny i wystarczająco złożony, ale nawet wtedy, ani urządzenie, ani jego prototyp, czy pomniejszony model nie są projektami. Nawet gdyby kiedyś istniał program badawczy budowy Wikipedii, to sama Wikipedia mogła być najwyżej prototypem, zbudowanym na podstawie projektu. Porównując Wikipedię do samolotu można powiedzieć, że "samolot Wikipedia" odbywa od lat regularne rejsy na liniach lokalnych i międzynarodowych. Projekt tego samolotu jest już tylko dokumentacją techniczną, według której produkuje się kolejne egzemplarze lub usuwa awarie. Dokumentacja techniczna może, ale nie musi być projektem, choć jest to w sumie zrealizowany projekt. Na koniec spytam nieco przewrotnie. Jeśli Wikipedia jest projektem, to projektem czego? Samej siebie? :-)
  • ~The Evil One
    (2012-08-09 20:24)
    Leckt mich alle am Arsch/pocalujcie mnie wszyscy w 4 litery tez powinno sie stac popularne w Polsce !
    Jezyk niemiecki tez sie w swiecie liczy !
  • ~kozik
    (2012-08-13 14:59)
    Nic mnie chyba tak nie wkurza jak "łał" (wow), a wysoko też notuję w nielubieniu gdy mi różni, często nieznani, ludzie namolnie życzą "dobrego dnia" - zwłaszcza gdy akurat jestem na kacu. Gdy mnie ktoś zaprasza na "lunch" zawsze odmawiam twierdząc, że mam po "lunchach" zgagę, wzdęcia i wiatry (wyobraźcie sobie jakie miałbym po "brunchach"). Nie przepadam też gdy w jakiejś firmie nazwy komórek organizacyjnych kończą się na -ing, a projekty np. pism to oczywiście "drafty"..
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.