• ~kraska
    (2012-07-05 16:26)
    ona nie zakrywa siniaków ,tylko ona charakteryzuje się,...pędzelek jest przybrudzony ziemistym cieniem a nie cielistym pudrem.
  • ~vh
    (2012-07-05 17:27)
    no jakby na mnie trafila to nie mialaby nawet ochoty siedziec na yt - leniwa krowa...
    za duzo ma wolnego czasu skoro tak sie pudruje i dla kogo? pewnie dla jakiegos gaha a na pudry kto jej dal? kto kase zarabia i w zebach przynosi?


    /sracasm mode off/

    a na powaznie przemoc domowa dotyka tak mezczyzna jak i kobiety - sprowadzanie tego do problemu wylacznie kobiet jest jednym z wielu oszustw feministek.
  • ~monara
    (2012-07-06 10:56)
    bo osoby bite nie chcą się pokazywać - nie maja się czym chwalić - a u nas przyznać się do bycia ofiara przemocy , to ,w pewnym sensie,wykluczenie np.towarzyskie -ludzie /znajomi,przyjaciele/ bardziej bronią kata niż ofiarę - znam to z autopsji
  • ~modliszka
    (2012-07-06 12:29)
    Tak jak pisze,,monara,,to jest prawda że ofiara przemocy jest w Polsce wykluczona.Jak udało pozbyć mi się kanalii w pelnym słowa znaczeniu to częśc moich znajomych odsunęla się ode mnie i dziecka.Jak to on katem?Taki miły człowiek?Albo wprost np.nie przychodz do mnie bo jesteś zagrożeniem mego domu-jesteś sama itd... Teraz mam nowych znajomych i przyjaciól ,odzyskalam wiarę w siebie i dziecko odzyskało komfort psychiczny -tego życzę wszystkim kobietom z całego serca.
  • ~NK
    (2012-07-06 14:31)
    Każdego dnia spotykam się w swojej pracy z ofiarami przemocy(zarówno z kobietami jak i mężczyznami) i wiem jak bardzo trudno jest się takiej osobie uwolnić od kata. Powodowane jest to wieloma czynnikami. Uważam, że bardzo ważnym jest aby prowadzić kampanie informacyjne w tym zakresie, żeby nikt nie pozostawał bez pomocy. Bez względu na płeć nikt nie zasługuje na złe traktowanie.
  • ~franek
    (2012-07-06 16:17)
    vh- napewno jestes dobrym katolikiem
  • ~TUR
    (2012-07-08 08:31)
    W sporej części to my: sąsiedzi, znajomy czy rodzina jesteśmy odpowiedzialni za takie sytuacje. Swoją obojętnością tzw. nie wtrącaniem się dajemy sprawcy przyzwolenie na krzywdzenie najbliższych. Jak często słyszymy za ścianą awantury, płacz dzieci, matki. A następnego dnia np. p. Kowalskiemu mówimy dzień dobry. Dzięki takim naszym zachowaniom sprawcy czują się bezkarni. Ale cieszy fakt, że co raz więcej kobiet zwraca się po pomoc, chociaż robią to najczęściej po latach znoszenia bólu w samotności. Co raz częściej milczenie przerywają żony tzw. bogatych mężów. Nikt z ich środowiska by nie pomyślał, że ten ułożony pan, na stanowisku, pachnący czystością i markowymi perfumami, brylujący w towarzystwie to domowy tyran - znęcający się nad rodziną. Otwórzmy też oczy na kobiety. One nad partnerami najczęściej znęcają się psychicznie. Podobnie jak kobiety- ofiary i oni schodzą na drugi plan, są wyciszeni i znerwicowani, a dla dzieci stają się "matkami", bo rzeczywista nie ma czasu na dbanie o dom. Jaka jest rzeczywista liczba krzywdzonych przez kobiety mężczyzn, nie wiadomo. Dla mężczyzny to nadal jest wstyd zgłosić się po pomoc. A warto.
  • ~vh
    (2012-07-26 17:19)
    re-franek
    Mylisz się jestem ateistą,ileje te moją głupią krowę zawsze jak wraca z kościoła.
  • ~Smutna prawda
    (2012-07-26 17:24)
    modliszka każdy facet cię będzie lał.
    Bo jesteś tylko modliszką.
    i jako taka nie zasługujesz na nic innego.
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.