Dziennik.plEmocje

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Pozory mylą. Zobacz, jak bardzo

2009-09-23 | Ostatnia aktualizacja: 20:13 | Komentarze: 0 | skomentuj
Pozory mylą. Zobacz, jak bardzo

Pozory mylą. Zobacz, jak bardzo / Inne

Ma jeden cel: zdobyć nasze zaufanie i bezlitośnie pozbawić sił. Wyssać z nas to, co najlepsze. Spotykamy ich wszędzie, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy. Może być nim szef, koleżanka z pracy, przyjaciółka, a nawet narzeczony czy narzeczona? A kto wie, może i ty nim jesteś...

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wampir emocjonalny wygląda i zachowuje się tak jak każdy, swoją prawdziwą naturę skrywa pod maską normalności. Przede wszystkim to wielki egoista. On jest najważniejszy i jego potrzeby muszą być spełniane od razu, nieważne, jakim kosztem. Nie przeszkadza mu, że kogoś rani i oszukuje. Potrafi jednym zdaniem czy spojrzeniem doprowadzić drugą osobę do płaczu. "Jesteś beznadziejna, nie nadajesz się” - nawet jeśli nie powie tego wprost, tak właśnie czujemy się w jego towarzystwie.

"On nie rozumie, dlaczego nie układa mu się w życiu. Uważa, że jego miłości i przyjaźnie nie wytrzymują próby czasu, że trafia na złych ludzi, ciąży na nim fatum. Nie czuje się winny, nie przyjmuje odpowiedzialności za swoje czyny" - mówi psycholog i psychoterapeutka Agnieszka Kramm prowadząca warsztaty dla kobiet. "Opuszczony, szuka następnej ofiary" - dodaje.

PRZY MNIE BŁYSZCZAŁA

Wampir doskonale wie, że najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Dlatego na początku odpowiednio się prezentuje. Wydaje się inteligentny, troskliwy, dowcipny. Nie zdajemy sobie sprawy, że to tylko lep, na który mamy się złapać. Uzależnia nas od siebie, a gdy już życia sobie bez niego nie wyobrażamy, zaczyna realizować swój plan. Emocjonalnym głodomorom ludzie potrzebni są do spełniania ich zachcianek. Wykorzystują innych, nie mając przy tym żadnych skrupułów. A ofiara, choć wie, że dzieje się coś złego, wciąż pamięta moment uwodzenia i w sobie szuka winy, że nie jest już wspaniale.

Dziennikarka Jola Chyb swojego wampira, a właściwie wampirzycę, poznała na studiach. Anka była oczytana, wygadana, malowała obrazy, szyła sobie oryginalne ciuchy. Gdy szła korytarzem, wszyscy się za nią oglądali. Jola pochodziła z małej wsi. Była jedną z tych "niewidzialnych” dziewczyn w dżinsach marki Odra. Mimo to gwiazda zauważyła właśnie ją, szaraczkę - i nawet wybrała na przyjaciółkę. Układ był jasny. To, co Anka mówi, jest święte. "To ona zarządzała, kiedy i z kim się spotykamy, co robimy. Dlaczego się zgadzałam na bycie jej pieskiem?" - zastanawia się Jola. "Dziś trudno mi to wytłumaczyć. Byłam zafascynowana Anką, imponowało mi, że chce się ze mną przyjaźnić. Może dlatego" - kończy.

Po dwóch latach studiów Jola przestała być zahukaną dziewczynką ze wsi. Jednak Anka wciąż ją lekceważyła. Kiedy ktoś na Jolę patrzył z podziwem, "przyjaciółka” mówiła słodkim głosem: "Znowu masz plamę na spodniach, pewnie jadłaś kiełbasę, dzieciaku”. I czar pryskał. "Kiedyś z moim chłopakiem wybraliśmy się w góry. Dołączyła do nas nieproszona i cały czas gadała, że Maciek jest taki czy siaki. W końcu namówiła mnie, żebyśmy mu uciekły… Nie wiem, dlaczego jej posłuchałam. Ten chłopak był dla mnie ważny. Straciłam go... - mówi z żalem Jola.

Powoli do niej docierało, że "przyjaciółka” rujnuje jej życie. Próbowała zerwać z nią kontakty, ale Anka potrafiła przejechać na rowerze 120 km, by się spotkać ze "swoją” Jolą. Podkreślała, jak bardzo się poświęca. Wszyscy patrzyli na nią z podziwem, a Jola wychodziła na tę złą. Myślała, że uwolni się od Anki, przenosząc się na studia z Lublina do Krakowa. "Przyjaciółka” podążyła za nią. "Wiedziałam, że wcale nie zależy jej na przyjaźni, tylko żeby się mną pobawić... Nie nabrałam się po raz drugi na jej czar" - Jola wzdryga się. "Trochę jeszcze za mną połaziła, ale nic nie wskórała. Nasze drogi się rozeszły" - kończy.

> czytaj dalej

Marzena Czuba
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«