To wielka miłość czy pedofilia?
Małżeństwo Andrzeja Łapickiego z 60 lat młodszą od niego kobietą jednych bulwersuje, innych śmieszy. Jednak, co by o tym nie myśleć, oboje są ludźmi dorosłymi. Jak zareagować jednak na taką historię: ona - lat 49, mąż, dzieci i ośmioro wnucząt. On - lat 16, kolega jej syna. Dla niego kobieta porzuciła rodzinę.
- Małżeńską gorycz wylej do internetu
- Małżeństwo, które trwało kilka godzin
- Rozwód, czyli początek nowego życia?
- Englert: Nie rozwodzimy się z wygody
- Poseł PiS wspiera brata pedofila
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Właściwie jesteśmy przyzwyczajeni do dużej różnicy wieku między partnerami. Oczywiście – dopóki to on jest starszy. Dojrzała kobieta związana z młokosem to wciąż sytuacja, która bulwersuje, nawet w wykonaniu gwiazd. O tym, co sprawia, że mężczyźni, którzy według ewolucjonistów powinni szukać w partnerkach młodości, wybierają starsze, pisaliśmy w artykule pt.: "Skandal! Młody kocha dojrzałą!". Ale jak dochodzi do takich historii?
To tylko kolega syna...
Historia tej "miłości" nie ma jakiegoś spektakularnego początku. Choć z drugiej strony - to zdarzenie jest kuriozalne samo w sobie. 49-letnia Marilyn, matka siedmiorga dzieci, swojego drugiego - 16-letniego męża poznała dzięki swojemu synowi. To właśnie on przyprowadził do domu swojego kolegę, przedstawił matce, a potem wszystko - no może prawie wszystko - potoczyło się tak, jak zazwyczaj się toczy w takich sytuacjach: chłopcy kolegują się, a z czasem przyjaźnią się z nimi matki. Słowo romans w takich sytuacja raczej nikomu nie przechodzi nawet przez myśl.
A jednak, jak czytamy w "Coolturze", w przypadku tej rodziny - sprawy potoczyły się nieco inaczej.
Rodzina mieszkała w Crawley w West Sussex z dwojgiem dorosłych dzieci z pierwszego małżeństwa Marilyn oraz pięciorgiem z drugiego, trwającego osiemnaście lat. Choć nikt na poważnie nie
brał dziwnego zachowania Williama (kolega syna Marilyn - przyp. red) w stosunku do 49-letniej kobiety, a nawet jej mąż Gary i syn Mark żartowali sobie, że taki młokos zakochał się w starszej
pani, to właściwie bardzo szybko okazało się, że to wcale nie jest takie niewinne i śmieszne.
"Bardzo cię lubię Marilyn, ale nie jak przyjaciela" – powiedział któregoś dnia. Co ciekawe, prawie pięćdziesięcioletnia kobieta odwzajemniała to uczucie. Z mężem nie była chyba najszczęśliwsza, o czym świadczy fakt, że nie spali w jednej sypialni, odkąd Marilyn straciła pracę. Generalnie stosunki między nimi były chłodne, być może dlatego zaloty młodego chłpca mile łechtały sfrustrowaną kobietę.
czytaj dalej













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!