Małżeństwo, które trwało kilka godzin
Statystyki rozwodów straszą coraz bardziej, a gros małżeństw rozpada się w niedługo po ich zawarciu. Ale żeby to wszystko miało trwać aż tak krótko? Ta para postanowiła rozwieść się po kłótni, która nastąpiła już podczas wesela. Kolejny raz potwierdza się powiedzenie, że Polak potrafi. Bohaterami tej historii są bowiem nasi rodacy.
- To wielka miłość czy pedofilia?
- Szaleństwa panny młodej
- Romeo i Julia naszych czasów
- Nietypowa kreacja na party rozwodowe
- Lekarstwo na rozwody? Kryzys!
- Jak ślub, to tylko ekologiczny
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
POSZŁO NA NOŻE
On ma 50 lat, ona - 34 lata, a do tego siedmioletnią córeczkę. Państwo młodzi, zamieszkali w Hanowerze, po ceremonii zaślubin udali się na skromną uroczystość. To na niej doszło do sprzeczki, która przerodziła się w kilkugodzinną awanturę. W ruch poszły noże i to dosłownie: pan młody za pomocą kuchennego noża w złości próbował obciąć włosy świeżo poślubionej małżonce.
NIETYPOWA NOC POŚLUBNA
Kobiecie udało się wezwać policję, która nakazała mężczyźnie nie zbliżać się do żony i jej córki. Jak donoszą funkcjonariusze, ten wyjątkowo skwapliwie przystał na to polecenie.
Całą sprawę skwitował stwierdzeniem, że nie chce więcej widzieć małżonki. Oboje byli zgodni w postanowieniu unieważnienia małżeństwa. Co oczywiste, w takiej sytuacji nie mogło dojść
do nocy poślubnej. Pan młody spędził ją nie przy boku panny młodej, a w.... schronisku dla bezdomnych.
_____________________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Englert: Nie rozwodzimy się z wygody
>> Jak nie paść ofiarą pigułki gwałtu?
>>> Zobacz Polkę w szokującej reklamie!





























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!