Marianne Faithfull wynalazła w latach 60. znakomity sposób na pozbycie się ukochanego. Przetestowała go na narzeczonym, Micku Jaggerze. Otoż piękna Marianne po prostu przytyła 10 kilo w krotkim czasie i Mick zniknął jak sen jaki złoty... Nie polecamy tej drastycznej metody, mamy inne propozycje:

1. Chodż po mieszkaniu w najstarszej, największej bluzce, jaką masz w szafie. Najlepiej w poprzeczne pasy. Doda ci co najmniej 8 kilo

2. Przestań golić nogi i depilować bikini. Wmawiaj ukochanemu, że wracasz do natury

3. Poproś go, by podał ci lusterko, bo musisz wycisnąć wielgachnego wągra, który pojawił się na twoim policzku

4. Poinformuj go, że wlaśnie studiujesz encyklopedię chorób skórnych i podejrzewasz, że kilka z nich możesz mieć...

5. Rozmawiając głośno z koleżanką przez telefon oświadcz jej, że właśnie kończysz z kupowaniem seksownej bielizny na rzecz ekologicznych majtasów do kolan

6. Rzuć się jego mamie na szyję i krzyknij: "Nie mogę doczekać się momentu, kiedy powiem do pani >mamo!<"

7. Zasugeruj, że powinien jednak zdeklarować się, ile dzieci będziecie mieć w przyszłości, bo chcesz wiedzieć, ile kilo przytyjesz (tak na oko)

8. Powiedz mu, że niestety, ale cześć orgazmów udawałaś, bo nie chciałaś mu zrobić przykrości.. Ale nie wszytkie!

9. Powiedz, że nie życzysz sobie, żeby spotykał się ze swoimi kumplami, tą bandą rozwrzeszczanych chłopaczków

10. Dobrze - przytyj. Ale nie więcej, niż 3 kilo, żebyś nie musiała chudnąć dla następnego faceta!

_____________________________

NIE PRZEGAP:

>>> Nie ma lepszych i gorszych orgazmów
>>> On czy wibrator? Wybór należy do ciebie
>>> Seks w gospodarstwie domowym