Daj sobie prawo do błędów
Już jako dziecko dowiadujesz się, ile rzeczy robisz nie tak. "Zobacz, co zrobiłaś! Ale masz dziurawe ręce!" - słyszałaś od mamy, gdy chciałaś pomóc jej w kuchni. Co z tego, że stroisz się na imprezę kilka godzin, gdy i tak "życzliwa" koleżanka zaraz wytknie ci oczko w pończosze. Wszyscy zmuszają nas, byśmy zawsze były bezbłędne, aż w końcu same zaczynamy tego od siebie wymagać.
- Samotne ze strachu przed bólem
- Najpiękniejsza kobieta na świecie nie ma piersi
- Atak jadowitych 30-latek
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdy przynosisz prawie same piątki, ktoś niechybnie wytknie ci czwórkę. Jak wysprzątasz dom, usłyszysz, że jest balagan na podwórku. Robią tak rodzice, robią nauczyciele, a w końca zaczynasz robić tak sama. Uczymy się wiecznych wymagań, krytyki, dostrzegania przysłowiowej dziury w całym.
"Całe nasze młode życie bywa upstrzone takimi połajankami, ocenami" - twierdzi psycholog Katarzyna Miller w swoim felietonie w najnowszym "Zwierciadle". Takich wymaganiom nie ma końca. Zawsze przecież może być lepiej, zawsze jest nie dość dobrze. "Ciągle jesteśmy nie dość doskonali i ciągle mamy się doskonalić. I w dodatku mamy to robić bezbłędnie, od razu" - wylicza psycholog.
NIE STÓJ TAK Z TYM BATEM!
Takie wymagania narzucamy sobie jak kierat. I od pewnego momentu nie potrzeba nam nadzorcy, który stoi nad nami z batem... same dla siebie nim jesteśmy. Dzisiejsza kobieta próbuje łączyć
karierę z rolą świetnej matki, dobrej żony i pięknej kochanki - i w każdej z nich być perfekt. W idealnym makijażu i manicure staje przy kuchence, by ugotować doskonały obiad, z
westchnieniem sprząta w mieszkaniu, by potem pobawić się z dzieckiem. A jakby tak sobie czasem odpuścić? I zamiast wciąż wymagać... zatroszczyć się o siebie?
"Nie ma większego przejawu życzliwości i serdeczności wobec samego siebie, niż dać sobie prawo do błędów" - przekonuje Katarzyna Miller. Do przypalonego obiadu,
ułamanego paznokcia, nieudanej fryzury, pomyłki w pracy... Uff. Czy tak nie jest przyjemniej?
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!