Matki i kochanki, anioły i grzesznice...
Kolor blond, choć w starożytności wyróżniał prostytutki, nigdy nie stał się kolorem potępionym. Wszystkie anielice są przecież jasnowłose! Co takiego jest w blondynkach i dlaczego mężczyźni tak bardzo się ich boją? Na te pytania odpowiada seksuolog Andrzej Komorowski.
- Blondynki mniej odczują kryzys finansowy
- Każdy ma w sobie coś z Marilyn Monroe
- Im większy biust, tym jaśniejszy blond
- Jessica Alba: Jako blondynka byłam sexy
- Seksowna Scarlett jak Marilyn Monroe
- Seksowna blondynka czy bogata czarnula?
- Marylin Monroe - seryjna monogamistka
- Lepiej być farbowaną blondynką
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najbardziej pożądane ikony kina, kobiety-boginie mają zawsze blond grzywę. Marilyn Monroe, Ursula Andress, Pamela Anderson, Scarlett Johannson... A także nasze polskie: Szapołowska, Figura, Cielecka... Męski ideał ma długie blond włosy. Blondynki górą?
"Blondynki są górą tylko ze względu na ilość włosów. Mają ich około 140 tysięcy. Brunetki mają po 100 tysięcy, ale te włosy są silniejsze, grubsze" - opowiada w rozmowie z magazynem "W twoim stylu" seksuolog i doradca rodzinny Andrzej Komorowski.
BRUNETKI TO BLONDYNKI, TYLKO JASNOWŁOSE
Jak wskazują badania psychologiczne, blondynki są tylko pozornie symbolem seksu. Bo nieświadomie mężczyźni to brunetki uważają za ogniste bohaterki gwarantujące niezwykłe i intensywne doznania w sypialni. Blondynki zaś nieświadomie są kojarzone przez mężczyzn ze spokojnymi, łagodnymi, ciepłymi, słowem - dobrymi kandydatkami na założenie rodziny. Sprzeczność? Czy blondynki to bardziej anioły czy grzesznice? "Mimo że w Kartaginie, Kadyksie, potem w Wenecji włosy blond wyróżniały głównie prostytutki, to kolor ten nigdy nie stał się kolorem potępionym. Wszystkie anioły są blondynkami..." - wylicza Andrzej Komorowski.
Wzorcowa żona i matka, a zarazem personifikacja bogini miłości (spójrzcie na przykład na Wenus z Milo!). Anioł i grzesznica. Ale to nie wszystkie wcielenia blondynki. Bo
jasnowłosa piękność to też bohaterka fantazji, wyśniona, wymarzona - istota z baśni. Czy znacie ciemnowłose bohaterki baśni? Oczywiście pozytywne - czarnowłosych raszpli i wrednych macoch
jest wiele...
"Z mitycznych, baśniowych postaci, tych pozytywnych, tylko Śnieżka jest brunetką, prawda?" - zauważa seksuolog. A jednak blond to
nie tylko symbol łagodności - jasne włosy miało wiele najpotężniejszych kobiet świata - nie tylko gwiazdy estrady czy ekranu... "Curie-Skłodowska była blondynką, jej
córka, też noblistka, też blondynka. Katarzyna Wielka i Elżbieta, królowa Anglii - blondynki. Thatcher, Merkel, Hanna Suchocka... I moja żona, Joanna - też" - wylicza Komorowski.
Chyba więc niesłusznie czasem słowo "blondynka" staje się synonimem słowa "idiotka"... Czyżby mężczyźni żartowali z jasnowłosych ze strachu przed
ich wszystkimi - tymi realnymi i symbolicznymi - atutami? "Głupotą jest to, że faceci opowiadają kawały o blondynkach, a to blondynki są w naszej kulturze wzorem wszystkich
cnót" - ocenia seksuolog.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
>>> Zobacz najbardziej pożądanych facetów na
świecie
>>> Mąż Scarlett Johansson kusi kobiety
>>> Najseksowniejsze męskie ciało...
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!