Nie każdy kręci przecież na co dzień filmy (Brad i Angelina), przeprowadza wywiady (John Fitzgerald Kennedy i Jackie) czy bierze udział w telewizyjnych shows (Britney Spears i Justin Timberlake).

Badania przeprowadzone przez agencję Monster wykazują, że jeden na dwóch Europejczyków dzieli więcej niż poranną kawę z kolegą lub koleżanką z pracy. Bo naprawdę łatwiej nawiązać kontakt i nić porozumienia z kimś, z kim siedzisz biurko w biurko od 9 rano, od poniedziałku do piątku.

Jeśli więc nie możesz oderwać od niego wzroku, nadgodziny zaczynają cię cieszyć, macie mnóstwo wspólnych tematów i coraz częściej marzysz, by z nim pogadać, a kupując nowe buty, zastanawiasz się, czy on to zauważy, zastanów się, czy nie warto spróbować być razem także poza firmą. Zachowaj tylko większą ostrożność, jeśli tym kimś jest twój... szef.

Dlaczego tak łatwo zakochać się w pracy?

Ludzie wciąż szukają możliwości spotkania i lubią zawierać nowe znajomości. Praca to znakomite miejsce do tego. W takiej mieszance osobowości nietrudno trafić na kogoś interesującego. Szacuje się, że spotkanie bliskiej osoby w firmie zajmuje o połowę lub nawet o 2/3 mniej czasu niż poza nią. Zakochiwaniu się w kolegach z pracy sprzyja też ciągły stres, który trzeba jakoś rozładować. Możliwość pogadania z kimś bliskim, kto rozumie i dzieli z nami to doświadczenie, bywa bardzo pomocna. Odnalezienie miłości w miejscu pracy może dać mnóstwo korzyści.

PLUSY

Cieszysz się pracą

- naprawdę chce ci się pracować - na dzwonek budzika nie reagujesz atakiem furii, wstajesz z łóżka z ochotą i starasz się maksymalnie skrócić przygotowania do wyjścia z domu. Kiedy wcześniej odliczałaś dni do weekendu, teraz boisz się nadejścia piątkowego popołudnia.

- starasz się - nie wykręcasz się, kiedy trzeba zostać dłużej w pracy, wręcz szukasz pretekstów, żeby zostać po godzinach. Wyciągasz z szafy mnóstwo ubrań i w weekend zastanawiasz się, jak ubierać się w każdy dzień tygodnia, by wyglądać jak najlepiej.

- szef jest z ciebie zadowolony - naprawdę dajesz sobie radę ze wszystkim, interesujesz się pracą, wkładasz całe serce w realizowane projekty; zadziwiasz tym wszystkich współpracowników, a uśmiech nie znika z twojej twarzy. Twój szef cieszy się, gdy widzi błysk w twoim oku, kiedy zgłaszasz się do realizacji kolejnego projektu i proponujesz oryginalne pomysły.

ON cię rozumie

- wspólne zainteresowania i wspólny czas - praca jest dla większości z nas priorytetem. Nic dziwnego, spędzamy w niej 220 dni roku! Zwykle staje się drugim domem, dlatego swoje biurko zastawiamy zdjęciami, roślinami, maskotkami, ulubionymi rzeczami. Dlatego dbasz o przyjaźnie zawarte w miejscu pracy, umawiasz się z kolegami z pracy na drinka. Macie wiele wspólnego, wiele was łączy - ten sam szef, podobne upodobania, pomysły i cele. Nie musicie wyjaśniać sobie niektórych spraw, a to wiele ułatwia. Także zbliżenie jest bardziej koleżeńskie.

- zrozumienie - jeśli pracujesz z kimś i również z nim sypiasz, musi to oznaczać, że macie naprawdę wiele wspólnego! Dzielicie przecież więcej niż tylko życie po pracy. To zmniejsza ryzyko nieporozumień. Szanujecie swoją pracę i swój czas, nałożone na was obowiązki. Możecie się nawzajem wspierać. Razem pracować, razem rozwiązywać wątpliwości zawodowe. Jedziecie przecież na tym samym wózku.

- bardzo niebezpieczne związki - związek ze współpracownikiem może naprawdę nakręcać (wymykanie się na wspólny lunch do hotelu, a dla bardziej odważnych bliższe spotkania w windzie czy na biurku). Jeśli nie pracujecie razem w jednej sali lub na jednym piętrze, wasze fantazje są jeszcze bardziej pikantne.

MINUSY

1. Na językach

Jedno jest pewne - związku w pracy nie da się ukryć. Nikogo nie oszukacie. I kiedy już się zacznie, plotki zaleją biuro. Przygotuj się, że rozniosą się po całej firmie, fakty zostaną przeinaczone, a stopień waszej znajomości wyolbrzymiony. To może popsuć ci reputację. Poza tym nie będziesz czuła się dobrze, słysząc w pracy o swoich seksualnych podbojach oraz przycinki, że chcesz np. w ten sposób dostać awans. Pociesz się jednak, że po krótkim czasie zaczną plotkować o kimś innym.

2. Problemy w pracy

Nie ma nic złego w spotykaniu się ze współpracownikiem. Pod warunkiem, że nie rzutuje to na twoją wydajność, bo wtedy problemy z przełożonymi masz jak w banku, a najlżejszą konsekwencją biurowego romansu może być rozdzielenie partnerów, np. poprzez przeniesienie ich do innych działów, co niekoniecznie musi być zgodne z twoimi zawodowymi planami. To, że łączysz życie prywatne z zawodowym, może też niekiedy rozpraszać twoich współpracowników. Szczególnie, jeśli się z tym obnosisz.

3. Balansowanie na granicy

Budowanie życia tylko na związku ze współpracownikiem jest ryzykowne. Każdy z was jest inny poza biurem. Dlatego musisz się upewnić, że równie doskonale do siebie pasujecie, kiedy wychodzicie z biura. Bo twój gładko ogolony product manager w nienagannym garniturze, może w weekend okazać się bałaganiarzem lubiącym dresy, co tobie nie musi odpowiadać. Bardzo ważne jest też, by nie przynosić domowych problemów ani intymnych spraw do pracy.

Co jeśli zerwiecie?

Rozstanie nigdy nie jest łatwe, a co, jeśli jeszcze musisz patrzeć w oczy draniowi, który cię rzucił albo frajerowi, któremu ty kazałaś spadać? Na pewno będziesz potrzebować więcej czasu i siły, żeby przejść nad tym do porządku dziennego. A nie pomogą w tym plotki i złośliwe uwagi w stylu "a nie mówiłam?"