Ostatnio w kinach na całym świecie dużą popularnością cieszył się film "Juno” o uczennicy, która zaszła w ciążę i postanowiła urodzić dziecko, by potem oddać je do adopcji. Od miesięcy media ciągle trąbiły o ciąży nastoletniej siostry Britney Spears - Jamie Lynn. Nastolatki biorą śluby, dwudziestolatki obnoszą się z niemowlakami, które przebierają jak lalki i dokarmiają jak zwierzątka.

Ciążę zaczyna się postrzegać jako coś lekkiego, niezobowiązującego, jakby macierzyństwo nie stanowiło żadnego wyzwania, a niemowlę - było zabaweczką do niańczenia i przebierania. Nikt nie mówi o wyzwaniach, jakie napotka matka, nikt nie martwi się o to jak utrzyma dziecko, co stanie się z nieletnim ojcem.

Z tego naiwnego podejścia wziął się pewnie "ciążowy pakt” nastolatek z liceum w Gloucester w stanie Massachusets w USA. Opisał go w najnowszym wydaniu "Times”. I od razu w Stanach rozpoczęło się śledztwo - bowiem niektóre z przyszłych matek nie mają jeszcze 16-tu lat.

Przybij piątkę, mamuśka

Lekarzy ze szkolnej przychodni w Gloucester zaniepokoiło, że dziewczęta masowo przychodziły po testy ciążowe. Jeszcze bardziej zszokowała władze szkolne reakcja dziewcząt na pozytywny wynik testu. "Bardziej zasmuciłaby jej wiadomość, że nie są w ciąży" - powiedział szef szkoły Joseph Sullivan i dodał: "Kiedy okazywało się, że będą matkami przybijały piątkę i umawiały się na tzw. baby showers" (przyjęcia na cześć nienarodzonego jeszcze dziecka - przyp. red.).

Jak tłumaczą psychologowie, większość z przyszłych matek to dziewczynki o bardzo niskiej samoocenie, które potrzebują uczucia. "Szukają bezwarunkowej miłości" - powiedział wiadomościom NBC doktor Christopher Lucas, psycholog z Nowego Jorku. Skoro nikt im nie może im jej dać, postanowiły same ją sobie zapewnić. Dość naiwną metodą. "Kotki i pieski są takie kochane, dzieci pewnie też" - kwituje Lucas.

Brak alternatywy

Gloucester to portowe miasto pod Bostonem. Biedne, w którym nikt nie traktuje młodzieży poważnie. Dzieci nie mają nic ciekawego do roboty, w szkole likwiduje się zajęcia dodatkowe. Dlatego ludzie z marzeniami stamtąd uciekają. "Nie bardzo mają plan na przyszłość. Być matką nada im status, pozwoli być kimś" - analizuje Katherine Kingsbury, autorka artykułu w "Timesie” i dodaje: "Nikt nie zaproponował im lepszego życia”.

Teraz władze stanowe muszą jak najszybciej znaleźć na to metodę - żeby kolejne pokolenia nie zostały skazane na podobny los. A sporo dzieci urodzi się całkiem niedługo.

Matki do nauki, ojców trzeba ratować przed wyrokiem

Dlatego w szkole w Gloucester już tworzy się plan, który pozwoli zaradzić wysypowi "nieletnich matek". W liceum jest już przedszkole dla dzieci, żeby dziewczyny mogły się uczyć. "To je zachęci, by skończyły szkołę” - argumentuje Greg Virga, szef komitetu miejskiego do spraw szkolnictwa. Odpiera w ten sposób ataki, że widok dziewcząt z wózkami zachęci kolejne do zachodzenia w ciążę.

Największym problemem jest jednak pytanie - co się stanie z młodymi ojcami? W Massachusetts seks z osobą 15-letnią jest nielegalny. Chłopcy stoją więc w obliczu oskarżenia o gwałt na nieletniej (nawet jeśli do współżycia doszło za zgodą dziewcząt). Będą też musieli płacić alimenty - a przecież jeszcze nie zarabiają. Jeden z ojców to bezdomny 24-latek, któremu równie trudno, jak siebie, będzie utrzymać potomstwo. W odróżnieniu od dziewcząt, które na widok pozytywnego wyniku testu ciążowego rozpromienione mówiły " Jak uroczo", młodym ojcom nie będzie do śmiechu.