Nicole Richie i Christina Aguilera urodziły tego samego dnia i w tym samym szpitalu. I wtedy zaczęła się szopka. Gwiazdy prześcigały się w pomysłach, jak zainteresować swoim dzieckiem prasę. Aguilera pierwsza podpisała kontrakt na okładkę magazynu "People" i zaprezentowanie w magazynie swojego synka. Dostała za to 1,5 miliona dolarów.

Niestety "People" z jej podobizną sprzedał się gorzej niż zakładano i wściekła piosenkarka obciążyła za to winą swoją asystentkę, odpowiedzialną za zorganizowanie sesji.

Nicole Richie nie była aż tak humorzasta, jak jej koleżanka. Zapewne dlatego, że jest znana jedynie z tego, że jest znana i każdy milion dolarów jest na jej koncie mile widziany.

Skandalista przy okazji sesji opowiedziała, że po urodzeniu dziecka jej życie się diametralnie zmieniło. "Harlow nadała mojemu życiu sens" - wyznała.