Dla Iwony Wszołkówny los jest bardzo łaskawy. Jest w szczęśliwym związku, powiększyła jej się rodzina, a do tego na brak pracy narzekać nie może.

Życiowy partner aktorki i ojciec jej dzieci (rocznej Tiny i trzyletniego Antosia) - Jerzy Bogajewicz, jest również... szefem Iwony. Reżyseruje bowiem serial "Niania", w którym aktorka od dłuższego czasu wciela się w postać Joli, koleżanki Frani (Agnieszka Dygant).

Darmowe nianie na planie "Niani"

To dzięki tej pracy i oczywiście darzącemu szczególnymi względami Bogajewiczowi, Wszołkówna może zarabiać pieniądze i pracować nad swoją aktorską karierą, ani na chwilę nie rozstając się z rodziną. Reżyser bowiem pozwala Iwonie przychodzić na plan z dzieckiem. Takim stanem rzeczy zachwycona jest nie tylko mała Tina, która cały czas ma obok siebie tatę i mamę, ale przede wszystkim Iwona, która może liczyć na darmowe nianie. Koleżanki z planu są ponoć zachwycone maluchem i prześcigają się w kolejce do popilnowania dziewczynki choć przez chwilę.

Jej ukochany reżyser...

Iwona Wszołkówna ma 32 lata. Odkąd w 2000 roku ukończyła krakowską szkołę teatralną grała głównie w teatrze i w kilku filmach, gdzie odgrywała niewielkie role. Była między innymi sąsiadką Julii w "Tylko mnie kochaj", scenarzystką telenoweli w "Ale się kręci", Fridą w drugiej części "Bożej podszewki" i druhną w "Weselu".
Jednak role te nie przyniosły jej wielkiego rozgłosu, dopiero praca w "Niani" sprawiła, że jej twarz staje się coraz bardziej rozpoznawalna. Angaż do tego serialu przyniósł jej nie tylko zmianę, ale także ogromną szansę na popularność i wieloletnią, dochodową posadę.

W końcu jej szefem jest jej ukochany. Wcześniej pracowali razem przy "Camera Cafe". Podobno Bogajewicz zachwycił się Iwoną od pierwszego wejrzenia. Ładna, wesoła blondynka zawróciła mu w głowie tak bardzo, że dla niej postanowił odrzucić propozycję pracy w Stanach Zjednoczonych i narazić się na plotki współpracowników o jego rzekomej protekcji atrakcyjnej Iwonki. Ona dla niego zostawiła swojego męża. Złośliwi nie wróżyli temu związkowi nic dobrego, ale jak widać, aktorka i reżyser są ze sobą na dobre i na złe.

"Niania", sobota, TVN, godz. 20:00