Prezerwatywa w paczce od żony
Era naiwnych kobiet się skończyła. Nepalskie żony nie wierzą, że mężowie pracujący z dala od domu dochowają im wierności. By chronić się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, wysyłają im więc… prezerwatywy.
- Francuzi używają największych prezerwatyw
- SLD chce obniżyć cenę prezerwatyw
- Co Twój fryzjer wie o AIDS?
- Czy w salonie piękności można zarazić się AIDS?
- Piłkarz zafundował swoim kolegom... prezerwatywy
- Jak antykoncepcja wpływa na miłość
- Czy stosować antykoncepcję po czterdziestce?
- Pigułka, plaster czy prezerwatywa?
- Prymas: Stosowanie prezerwatyw powinien ocenić spowiednik
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zamężne mieszkanki wioski Pang w środkowo-zachodnim Nepalu ślą do swoich małżonków zarabiających pieniądze za granicą nie tylko listy przekonujące o zaletach wierności, ale także
prezerwatywy - podał nepalski dziennik "Kantipur". Kobiety wychodzą z założenia, że jeśli partnerzy będę je zdradzać, to lepiej, żeby uprawiali bezpieczny seks.
W ciągu dwóch lat pracownicy socjalni prowadzili liczne konsultacje dla kobiet w tej odległej miejscowości na temat chorób przenoszonych drogą płciową. "Gdy się dowiedziałam, że
przez takie niezabezpieczone kontakty człowiek może zarazić się HIV, wysłałam mężowi w liście prezerwatywę" - powiedziała dziennikowi mieszkanka Pang Laxmi Sunar.
Za granicą pracuje ok. 3 milionów Nepalczyków, którzy w ten sposób wspierają swoje rodziny. Najczęściej są zatrudniani jako pracownicy fizyczni w budownictwie.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!