Postawy i role Polek oraz Polaków względem obowiązków domowych wynikają z naszej historii i są konsekwencją tradycji patriarchalnych w podejściu do podziału obowiązków. To historia nauczyła nas, że mężczyźni w obronie narodu i ziemi ojczystej w okopach poświęcali się ojczyźnie, a kobiety w polu i domu pracowały, aby zapewnić im wikt i opierunek. Rzeczywiście Polki są wyjątkowo samodzielne. Co więcej wolą większość czynności domowych wykonać same! Uważają, że samodzielne wykonanie prac domowych gwarantuje ich najwyższą jakość i szybkość wykonania. Trudno im odmówić racji, jednak czasy wojen i zaborów mamy dawno za sobą, a rzeczywistość, w której się znajdujemy wymaga zmiany w podejściu do kwestii dzielenia się obowiązkami domowymi.

Co z tego wynika
W przypadku kobiet pracujących, śmiało można nazwać domową pracę drugim etatem, a więc więcej pracy i mniej czasu dla siebie. Dla potencjalnego pracodawcy najczęściej oznacza to, że kobieta jako pracownik jest mniej dyspozycyjna, a więc powinna mniej zarabiać. Rzadziej zaś dostrzegana jest i doceniana umiejętność organizacji czasu pracy swojego i domowników. Śmiało można tę umiejętność porównać do zarządzania zespołem. Do niej zaś dołącza najczęściej umiejętność skutecznych negocjacji nie tylko z domownikami, ale również z osobami, które w prowadzeniu domu pomagają.

A można inaczej
Zmęczenie i przepracowanie kobiet nie wpływa dobrze na stosunki w rodzinie
. Trzeba być jednak obiektywnym i wziąć pod uwagę fakt, że często panowie nie mają świadomości jak wiele energii i czasu pochłaniają czynności związane z prowadzeniem domu i opieką nad rodziną. Panowie są zazwyczaj proszeni o pomoc, ale nie ponoszą współodpowiedzialności za część zadań.

Kiedy uświadomimy sobie, że czas wolny, który kobiety mogą poświęcić na pielęgnację urody, spotkania towarzyskie czy interesującą lekturę, może pozytywnie wpłynąć na relacje między partnerami, dojdziemy do wniosku, że warto zadać sobie odrobinę trudu i domowe prace podzielić między wszystkich członków rodziny.

Wystarczy dobrze zaplanować podział obowiązków. Początkowo może się to wiązać z trudnościami w egzekwowaniu nowego grafiku i opóźnieniem bądź niedoskonałym wykonaniem poszczególnych prac, ale w konsekwencji cała rodzina odczuje korzyści.
Wprowadzając nowe zasady organizacji życia domowego należy pamiętać, że kluczem do sukcesu jest cierpliwość.
Na początek
Każda kobieta, która planuje rewolucję w podziale obowiązków domowych powinna wygospodarować kilka godzin w tygodniu tylko dla siebie. Jeśli w gonitwie spraw codziennych zabraknie kreatywnego pomysłu na to co ze sobą zrobić, wystarczy wyjść na spacer. Takie rozwiązanie to same korzyści. Po pierwsze w marszu przychodzą do głowy dobre pomysły, a figura i samopoczucie z pewnością się poprawią. Po drugie, kiedy wyjścia staną się tradycją, domownikom dużo łatwiej będzie zaakceptować fakt, że muszą przejąć część obowiązków.

Zakupy
Tradycyjnie to kobiety są najczęściej odpowiedzialne za domowe budżety. Wiedzą najlepiej, jakimi kwotami dysponują i co trzeba kupić, żeby gospodarstwo domowe działało jak należy. Jeśli partner nigdy się tym nie zajmował lub służył słuszną pomocą tylko w noszeniu paczek ze sklepu do domu, nie można spodziewać się, że przejęcie tego obowiązku sprawi, że wszystko pozostanie w takim porządku jak było.

Pomocny okazać może się plan, opracowany przy udziale wszystkich zainteresowanych stron.

Krok pierwszy to wspólne przygotowanie listy zakupów.
Drugi krok to omówienie tego, co się bierze pod uwagę, planując zakupy: posiłki dla dzieci, sprzątanie mieszkania, higiena osobista.
Krok trzeci - w każdym mieszkaniu mydło, makaron czy proszek do prania mają miejsca, w których są składowane. Wystarczy przebyć razem trasę od szafki do schowka i ustalić jakie ilości potrzebnych produktów powinny się tam znajdować. To ułatwi partnerowi podejmowanie decyzji zakupowych w przyszłości. Pytania „To co mam kupić?” wymagają powtórzenia wspólnego przeglądu zawartości szafek. Niektórym osobom łatwiej jest uczyć się, gdy posiadają instrukcję postępowania.
Krok czwarty to stworzenie tabelki lub spisu szafek i schowków z pojemnikami i limitem ich zawartości. Z czasem partner nabierze pewnych nawyków, nauczy się planowania i brania pod uwagę wydarzeń takich, jak organizowanie imienin w domu czy imprezy dla dzieci, a wymagających dodatkowych zakupów.

Same sobie winne
Polki są przekonane o tym, że obowiązki domowe i opieka nad rodziną są im niejako z racji płci przypisane. W nawale pracy zawodowej i domowej często nie mają czasu lub siły potrzebnej do przeprowadzenia gruntownych zmian lub choćby przeprowadzenia z partnerem rozmowy, mającej na celu ich zapoczątkowanie.
Tak więc kosztem długoterminowych celów, czyli zmian w rzeczywistym podziale obowiązków, wybierają cele krótkoterminowe, takie jak doraźna pomoc mężczyzny przy pracach domowych.

Kobiety świadomie rezygnują choćby z najkrótszej przerwy i czasu dla siebie, gdyż przekonane są o tym, że firma "dom", prawidłowo funkcjonuje tylko dzięki ich pracy i zaangażowaniu. Spójrzmy prawdzie w oczy: Polki bardzo często są same winne sytuacji przepracowania i braku konsekwencji w scedowaniu części prac na panów.

Sukces zaś w przekazywaniu partnerowi obowiązków wymaga jedynie zachowania spokoju i nie krytykowania jego działań. Jeśli o czymś zapomni - trudno, jeśli zaś wykaże się inicjatywą - fantastycznie, należy to docenić i okazać zadowolenie. Warto pochwalić każdy przejaw samodzielności, a zwłaszcza rzeczywiste przejmowanie choćby najmniejszego z obowiązków.

To się opłaca
Warto zmierzyć się w wyzwaniem, jakim jest wprowadzanie zmian w organizacji życia domowego. Może się stać tak, że proces ten przebiegnie dużo łatwiej niż początkowo sądzimy, może się również okazać, że prasowanie sprawia przyjemność naszemu partnerowi lub też odkryje on w sobie pasję gotowania. Przy okazji wspólnego wykonywania obowiązków partner na pewno dowie się jak wiele pracy i czasu wymaga prowadzenie domu i nawet jeśli podział zadań w związku będzie nadal bardziej "tradycyjny", to z pewnością panowie bardziej docenią pracę pań.

Na podstawie inf. prasowej Kampanii Partnerska Rodzina oraz badań przeprowadzonych przez polskich naukowców w latach 2000-2004