Wyobraźcie sobie świeże powietrze, ciszę, spokój i szumiący potok…
Wyobraźcie sobie… BIELENDA SPA - które spełnia te wszystkie marzenia...

Dalej jest już tylko lepiej..

Otwieram drzwi, a tam wygodny dwuosobowy apartament…
Do dyspozycji sauna, solarium, jacuzzi, zabiegi na ciało i atrakcje turystyczne.

W restauracji uśmiechnięty kelner podaję mi kartę z najlepszymi daniami "Kuchni Świata" do tego lampkę Dom Perignon, na dobry początek...
Wino… rozgrzewa, inspiruje… umawiam się więc na zabieg "czerwone wino" - odmładzająco - ujędrniający, na bazie czerwonego wina, a potem może jeszcze czekolada? Czekoladowa maska algowa... Hmm wszak twarz też potrzebuje relaksu!

Jakby mi było mało, decyduję się na kąpiel perełkową z koziego mleka, w końcu po powrocie chcę wyglądać jak Kleopatra! Po kąpieli coś dla ducha - masaż kamieniami bazaltowymi - czuje jak ciepły dotyk rozchodzi się po całym ciele... Nie odmówię sobie też sauny i solarium, w ciężki zimowy poranek chcę poczuć się jak na Karaibach, a złota opalenizna na ciele na pewno mi w tym pomoże.

To jeszcze nie wszystko! Świeża i wypoczęta decyduję się na trochę sportu - biegnę na położony nieopodal stok! Jeszcze tylko narty... przypinam i...
Jak dobrze, wiatr z wesołymi krzykami plącze się we włosach…

A jutro…?
Jutro zacznę od nowa!