Kobiety uważane są za romantyczki. Nic więc dziwnego, że większość zapytanych pań (31%) marzy o tym, by spędzić ten wieczór romantycznie. Patrzenie w oczy wybranka, spacery za rękę, gesty czułości i długie rozmowy w półmroku w kameralnej knajpce są dla nich idealnym pomysłem. W końcu kobiece oczy są najpiękniejsze właśnie w blasku świec. Ale czy panowie podzielają to zdanie? Czy mężczyźni marzą o tym samym? Okazuje się, że nawet częściej niż panie. 37% z nich z chęcią właśnie w ten sposób spędzi wyjątkowy wieczór z ukochaną.

Dla części z nich nie jest nawet ważna sceneria. 19% mężczyzn nie chce opuszczać własnego lokum. Również . 24% kobiet najlepiej czuje się właśnie w zaciszu domowego ogniska, a ważne jest dla nich tylko to z kim spędzą ten uroczy wieczór, niż cała jego oprawa. Deklarują, że romantyczna kolacja w domu jest równie atrakcyjna, jak wielkie, uroczyste wyjście. Przecież zostając w domu w Święto Zakochanych trudno się nudzić. Co oprócz kolacji i romantycznych szeptów? Oczywiście tajemnicą poliszynela jest to, że oprócz romantycznych, platonicznych uniesień ważna jest również fizyczność. Panowie mają bardzo konkretny pomysł na to, czym wypełnić ten szczególny czas. Nie chcą nigdzie się spieszyć, by móc celebrować uczucie w gorący, wybitnie damsko-męski sposób. 14% z nich pragnie spędzić Walentynki swawolnie, a najlepszą opcją jest dzień i noc przeżyte na łóżkowych igraszkach z ukochaną. 8% pań chętnie się na to przystanie.

Czy aby zdobyć serce ukochanego, wystarczy kolacja w domu zakończona miłosnymi igraszkami? Czy w konsumpcyjnym społeczeństwie takie rozwiązanie jest wystarczająco atrakcyjne? Okazuje się, że w miłosnej grze obowiązują zupełnie inne reguły niż te na co dzień. Większość zapytanych nie przywiązuje wagi do aranżacji, skupiając się bardziej na tym, by spędzić ten dzień z ukochaną osobą i móc poświęcić jej wystarczającą ilość czasu. Wcale nie potrzebne są przy tym wyszukane atrakcje i sztuczny zastrzyk adrenaliny. Wyjątkowym i wystarczającym bodźcem jest niewymuszona obecność ukochanej osoby całej dla nas. Może właśnie chodzi o to, by się zatrzymać i mieć czas na świętowanie i brak pośpiechu? Być może komfortowa i najbardziej ekscytująca i romantyczna jest właśnie możliwość obcowania sam na sam z naszą miłością.

- Walentynki mają obecnie zdecydowanie symboliczny charakter i są dobrą okazją, by w relacji zrobić ten pierwszy, albo kolejny, pogłębiający krok - mówi psycholog i seksuolog kliniczny dr Dariusz P. Skowroński. -  Z jednej strony to faktycznie dobry moment na wyznanie miłości, czy zaproponowanie zamieszkania razem, albo wręcz oświadczyny, ponieważ społeczna oprawa sprzyja budowaniu romantycznej atmosfery, z kolorowymi kartkami, czekoladkami i czerwonymi serduszkami na każdym rogu ulicy. A drugiej strony jest to wyraźnie umowa społeczna, i tak jak każde inne święto, charakter symboliczny ma tu często większe znaczenie, niż konkretna data 14 lutego. Dlatego cieszmy się chwilą i korzystajmy z okazji, by budować atmosferę i rozwijać związek - dodaje.