Świętowanie zakończenia starego i rozpoczęcie Nowego Roku w niektórych krajach obchodzi się bardzo szczególnie. Co ciekawe, miłośnicy noworocznego świętowania, jeśli tylko chcą, mogą witać kolejny rok kilka razy. Meksykanie celebrują go, jak większość ludzi na kuli ziemskiej, z nocy 31 grudnia na 1 stycznia. Jednak, w przeciwieństwie do nas, mogą to robić na plaży pod palmami. W Chinach Nowy Rok wypada między końcem stycznia, a końcem lutego, natomiast mieszkańcy Tajlandii czy Sri Lanki świętują go w… kwietniu. Wspomniane kraje to według statystyk Travelplanet.pl, jedne z najpopularniejszych kierunków egzotycznych wyjazdów Polaków. Jakie są te najciekawsze noworoczne zwyczaje?

Czerwona bielizna i spacer z walizką

Zgodnie z meksykańską tradycją każda osoba, która o północy wyjdzie na przechadzkę z walizką może spodziewać się kolejnych 12 miesięcy pełnych przygód. Walizka może być pusta, a spacer tylko dookoła domu. Podczas powitania Nowego Roku w Meksyku warto mieć na sobie czerwoną bieliznę. Ma ona zapewnić pomyślność, a samotnym paniom pomóc znaleźć męża w Nowym Roku. Mieszkańcy tego kraju o północy włączają telewizję i czekają na to, aby usłyszeć dwanaście uderzeń dzwonu. Z każdym kolejnym uderzeniem zjadają po jednym winogronie życząc sobie równocześnie wszystkiego najlepszego. Zgodnie z meksykańską tradycją, pierwszym posiłkiem 1 stycznia jest zupa z soczewicy. Jej ziarna kładzie się także na środku stołu, co ma zapewnić pomyślność finansową przez cały rok.

Najdłuższe świętowanie

Dla Chińczyków powitanie Nowego Roku to najważniejsze święto w kalendarzu. Co więcej – nie świętuje się tam przez jeden dzień, ale przez 15! Tak naprawdę w Chinach nie obchodzi się Nowego Roku, lecz tzw. Święto Wiosny, które wypada między końcem stycznia, a końcem lutego. Poza kalendarzem gregoriańskim mieszkańcy Chin używają także kalendarza księżycowo-słonecznego i to według niego właśnie celebrowany jest Nowy Rok. W tym czasie Chińczycy intensywnie sprzątają swoje mieszkania i posesje, pozbywając się tego co złe i niepożądane, w tym… duchów. W Chinach dominuje w tym czasie kolor czerwony (barwa symbolizująca szczęście i powodzenie), który widać na dekoracjach zdobiących ulice i domy. Na czerwono malowane są także ramy okien oraz framugi drzwi. Najbardziej popularnym zwyczajem związanym z zakończeniem starego roku jest znany już na cały świat taniec smoka. Legendarne zwierzę wykonuje się z papieru lub bambusa. Najistotniejszym dniem Święta Wiosny jest Wigilia Nowego Roku. Tego dnia cała rodzina bierze udział w przygotowywaniu posiłków. Głównym daniem są pierożki jiaozi, które podobne są do naszych kołdunów i nadziewane zazwyczaj mięsem. Popularne są także potrawy z makaronem. Jego długość to wróżba na długie życie. I na koniec ostrzeżenie dla wszystkich „czyściochów” – pierwszego dnia Nowego Roku w Chinach nie wolno się myć, ponieważ można „zmyć” szczęście. Według Travelplanet.pl, ceny tygodniowych wyjazdów do Chin w tym czasie zaczynają się od 3600 zł za osobę.

Mleko i słodkości

Na Sri Lance Nowy Rok obchodzi się w kwietniu – według kalendarza starożytnego. Mieszkańcy wyspy, aby zapewnić sobie pomyślność przegotowują mleko, które koniecznie musi wykipieć z garnka. Kraj ten jest idealny dla miłośników słodyczy. Lankijczycy przygotowują na tę okazję wiele słodkości, często zawierających bakalie. Z domów zabawa przenosi się na ulice, gdzie wieczorem na niebie pojawiają się fajerwerki, a w miastach przechodzą procesje z udziałem słoni. W Nowy Rok mieszkańcy Sri Lanki wstają bardzo wcześnie i wybierają się na zbiory tzw. Maruthu neer”, czyli specjalnej wody zawierającej w sobie mieszankę ziół – liści i kwiatów, takich jak np. lotos. Rytuał ten jest uważany za akt oczyszczenia. Pierwszego dnia Nowego Roku Lankijczycy biorą także udział w ceremonii „pooja”, która jest podziękowaniem skierowanym do bogów za rok poprzedni. W ofierze składa się im m.in. owoce i słodycze. Kwietniowy urlop na Sri Lance, to według Travelplanet.pl, koszt zaczynający się od 5000 zł za osobę.

Bitwa wodna

Tajski Nowy Rok – tzw. „Songkran” jest najważniejszym świętem narodowym. Według tamtejszej tradycji powinno się go obchodzić w kwietniu (według kalendarza Buddyjskiego), ale aktualnie dzieje się to najczęściej 31 grudnia. „Songkran” jest celebrowany przez 3 dni. Pierwszego dnia od rana Tajowie obdarowują mnichów pożywieniem oraz wypuszczają z klatek ptaki. Ma to przynieść szczęście całej rodzinie. Dodatkowo zapalają świece w domach i świątyniach po to, żeby okazać pamięć oraz swój szacunek wobec zmarłych przodków. Po tych rytuałach rozpoczyna się trwająca trzy dni bitwa wodna. Przypomina to nasz wielkanocny zwyczaj, kiedy to w Lany Poniedziałek polewamy bliskich wodą. Tradycja oblewania się wiąże się z wiarą Tajów w jej magiczną moc. Według nich oczyszcza ona nie tylko duszę, ale i ciało. Na ulicach młodzież polewa się wodą z wiader, węży, czy nawet z pomp wozów strażackich. Odbywają się także procesje z wizerunkami Buddy. Przy użyciu jaśminowej wody zrasza się także święte posągi, wyrażając w ten sposób szacunek bogom. To również czas modlitwy – Tajowie odwiedzają świątynie, gdzie modlą się i przynoszą ze sobą dary – pożywienie i kwiaty.

Noworoczne zwyczaje z europejskich państw są znane Polakom. W większości przypadków są to imprezy i koncerty na ulicach miast, w których każdy może uczestniczyć. Egzotyczne kraje obchodzą Nowy Rok inaczej – nie tylko w letnich klimatach, ale także z zaskakującymi zwyczajami i w różnym czasie kalendarzowym. Kolejny rok można więc witać na wiele sposobów i nawet kilka razy w roku.