40 godzin później… kupuje!

Do wspólnych zakupów z partnerką nie wystarczy już anielska cierpliwość, teraz potrzeba boskiej. Jak wyliczyli Brytyjczycy współczesna kobieta na planowanie zakupów i same zakupy potrzebuje dziś aż 40 godzin - podaje Daily Mail! Wszystko przez kilkanaście dodatkowych aktywności w sieci, które musi wykonać coraz więcej kobiet, nim podejmie decyzję o kupnie.

- Zakupy przestają być aktem spontanicznym, stają się działaniem perfekcyjnie zaplanowanym w każdym calu. Poprzedzają je często kilkudniowe poszukiwania w sieci i w centrach handlowych, porównania cen on-line i w sklepach. Liczą się opinie na Instagramie i liczba lajków, dopiero potem zapada decyzja - mówi Piotr Gajda, dyrektor Silesia City Center w Katowicach.

10 kroków do zakupu

I faktycznie, tych elementów pomiędzy pomysłem co kupić, a zakupem jest coraz więcej. Brytyjscy doszukali się już 10 kroków, które pokonuje nowoczesna kobieta, zanim sięgnie po sukienkę na wieszaku.
I tak oto, 1 na 3 kobiety zanim coś kupi, szuka najpierw pomysłów w magazynach mody. 1 na 7 pań sprawdza cenę i produkt najpierw w sklepie on-line. Aż 20 proc. dzieli się internetowym odkryciem ze swoimi koleżankami, przekazując linka np. do upatrzonej sukienki.
Co więcej, 10 proc. kobiet chcąc poznać opinię znajomych udostępnia taki link na Facebooku. Tyle samo robi to na Instagramie. 1 na 7 kobiet wysyła linka z prośbą o opinię do mamy. Aż 57 proc. w międzyczasie wybiera się do sklepu, żeby sprawdzić rzecz jak wygląda w rzeczywistości. 1 na 5 kobiet robi sobie zdjęcie w przymierzalni pytając o zdanie w social mediach. Część wysyła zdjęcia do swojej drugiej połówki - podaje Daily Mail.
Dopiero po przebyciu takiej drogi zapada decyzja. - To dowód na to, jak internet, aplikacje mobilne, social media zmieniły nasze podejście do kupowania. Staje się ono dziś bardziej świadome i przemyślane, chcemy być także utwierdzani w naszych wyborach. Z jednej strony jest to efekt technologizacji zakupów, z drugiej jest to znak, że rozsądniej podchodzimy do budżetu, jakim dysponujemy na zakupach - mówi Piotr Gajda.

Polki już prawie jak Brytyjki

Także Polki coraz więcej czasu poświęcają na planowanie zakupów. Dla blisko 19 proc. selfie w przymierzalni jest już stałym punktem każdego shoppingu. Co druga kobieta robiąca takie zdjęcia udostępnia je w sieci i pyta o opinię znajomych. Ale to nie koniec.
Aż 17 proc. Polek zanim kupi kolejną torebkę, spódnicę czy buty porównuje i sprawdza ich ceny w Internecie. Wydłuża się także czas, jaki spędzamy na zakupach w galeriach handlowych. Średnio kobiety poświęcają na to 1 godzinę, rekordzistki 5-6 godzin - wynika z sond zakupowych Silesia City Center.

- Polki, podobnie jak Brytyjki, Niemki i Amerykanki stają się smart-shopperkami, oznacza to, że bardziej przemyślanie podchodzą do zakupów. Wcześniej rozeznają się w ofercie, sprawdzają kilka sklepów, stacjonarnie i on-line, planują budżet. To odwrotność zjawiska, z jakim jeszcze do niedawna mieliśmy do czynienia, kiedy to królowało kupowanie pod wpływem chwili, emocji, ceny - mówi Piotr Gajda.

Planowanie zdaje się jednak nie przeszkadzać w kupowaniu. I chociaż długie 10 kroków zabiera często aż 40 godzin, to najczęściej prowadzi do kupna. W 71 proc. przypadków taka droga kończy się w galerii handlowej, a w 29 przypadkach w sklepie on-line - podaje Daily Mail.