Z danych Komisji Europejskiej wynika, że w całej Unii Europejskiej do 2016 r. powstanie aż 700 tys. miejsc pracy dla specjalistów w sektorze IT. Ponieważ Polska wyrasta na europejskiego lidera branży technologii informatycznych, można się spodziewać, że nasi programiści nie będą narzekać na brak pracy. Niestety sektor IT wciąż zdominowany jest przez mężczyzn. Szukając przyczyn, warto zajrzeć na uczelnie. Choć kobiety stanowią w Polsce 60% osób studiujących, większość z nich wybiera kierunki humanistyczne. Na uczelniach technicznych kobiety stanowią obecnie ok. 36% ogólnej liczby studentów, jednak i tutaj wybierają kierunki mniej techniczne, np. zarządzanie, architekturę albo studia związane z ochroną środowiska. W efekcie przekłada się to na niewielki procent kobiet zatrudnionych w IT.

Kobiety sukcesu

Mimo niekorzystnych statystyk, można znaleźć przykłady przedstawicielek płci pięknej odnoszących ogromne sukcesy w IT. Jedną z takich kobiet jest Marissy Ann Mayer, wieloletnia wiceprezes w Google, obecnie dyrektor generalny Yahoo! W październiku 2008 roku jako najmłodsza osoba w historii zestawienia dokonywanego przez magazyn „Fortune” została wpisana na listę 50 najpotężniejszych kobiet biznesu.

Innym przykładem jest Sheryl Kara Sandberg, która piastowała funkcję wiceprezes w Google, a od 2008 jest Szefem Operacyjnym w Facebook Inc. „Businessweek” docenił Sandberg i w 2010 roku umieścił ją wśród 25 najbardziej wpływowych osób w branży internetowej.

W Polsce pogratulować sukcesów można Marilin Perez-Mazan, obecnie Dyrektor, Działu Zarządzania Projektami w Motorola Solutions Polska. Marilin urodziła się na Kubie, ale w 1989 roku podjęła studia na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Wkrótce po studiach związała swoją zawodową drogę z rozwijającym się w tym mieście oddziałem Motoroli, by obecnie zarządzać projektami inżynieryjnymi.

Naprzeciw statystykom

Aby zachęcić kobiety do podejmowania pracy w branży teleinformatycznej (ICT) powstają specjalne projekty, np. „Dziewczyny na Politechniki!”, „Dziewczyny w Nowych Technologiach” czy też działania Fundacji "Kobiety Nauki – Polska Sieć Kobiet Nauki".

- Zależy nam na przełamaniu stereotypów. Kiedyś mówiono, że połączenie „auta” i „kobiety” jakoś ze sobą nie gra – wielki stereotyp, na szczęście już dawno obalony przez wspaniałych kierowców – kobiety. Podobnie postrzegam dzisiejszy mit, że połączenie „ICT, komputerów” i „kobiet” też do siebie nie pasuje – wyjaśnia Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) i inicjatorka projektu Dziewczyny w Nowych Technologiach.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!!!

Nie bez powodu branża ICT kładzie nacisk na zwiększenie liczbę kobiet w zespołach projektowych. Na sukces przekłada się bowiem różnorodność. Kobiety i mężczyźni różnią się nie tylko fizycznie, ale mają również inny tok myślenia oraz inne sposoby na rozwiązywanie problemów – w programowaniu ta różnorodność jest bardzo ważna. Psycholodzy biznesu zwracają uwagę na jakość pracy zespołów mieszanych. Współpraca obu płci, dzięki połączeniu cech kobiecych i męskich, przekłada się na efektywność i kreatywność. Nic więc dziwnego, że o kobiecych pracowników walczą najwięksi gracze na rynku.

- Często jest mi zadawane pytanie, dlaczego poprzez nasze akcje zachęcamy szczególnie kobiety do wyboru ścieżki kariery w ICT. Odpowiedź na to jest tylko jedna, mężczyzn już zachęcać nie trzeba. My po prostu zapraszamy dziewczyny, poprzez specjalne projekty, aby pokazały, co potrafią, pokazały to samym sobie i swoim koleżankom. Od lat już wiemy, że świetnie dają sobie radę! – tłumaczy Jacek Drabik, Country Manager Motorola Solutions.

 Podobne działania podejmuje Google.  To tutaj pracowano specjalny algorytm, który miał pokazać, dlaczego tak dużo kobiet odpada w ich procesie rekrutacyjnym.

Branża IT to sektor oferujący jedne z najwyższych zarobków w Polsce. Specjaliści mogą liczyć na dodatkowe benefity, programy szkoleniowe, a także pakiety relokacyjne. Jednocześnie sektor IT jest dotknięty największym deficytem wykwalifikowanych pracowników. Branża pozostawia więc dużo miejsca dla kobiet, które niejednokrotnie udowadniały, że podział na męskie i żeńskie zawody jest sztuczny i odchodzi do lamusa.