Jak wynika z badań CBOS, ponad 30% Polaków odczuwało w zeszłym roku znużenie bądź zniechęcenie. We wściekłość wpadł co piąty z nas. Źródeł takiego negatywnego nastawienia upatrujemy w niepewności co do przyszłości oraz niezadowoleniu jakie panuje w naszym najbliższym otoczeniu. Co jednak ważne, większość z nas ma sprawdzone sposoby na poprawę nastroju. Połowa Polaków uczestniczy w wydarzeniach kulturalnych lub… maratonach zakupowych. 39% ankietowanych szukając drobnych przyjemności, wybiera się natomiast do kawiarni. Nie od dziś wiadomo, że „mała czarna” jest doskonałym sposobem na pobudzenie i zwiększenie poziomu koncentracji. Przypadający w lutym Dzień Pozytywnego Myślenia stanowi idealną sposobność do sprawdzenia jej działania na nasze samopoczucie. Co sprawia, że kawa jest jednym ze skuteczniejszych naturalnych środków wpływających na poprawę nastroju?

Pobudzenie do działania

Najcenniejszym z perspektywy wpływu na ludzki organizm składnikiem kawy jest kofeina. Stymuluje ona układ nerwowy, poprawiając tym samym nasze procesy psychiczne i fizyczne. Dzięki blokowaniu receptorów adenozynowych, odpowiedzialnych za uczucie zmęczenia, związek ten jest skutecznym i co ważne – szybkim środkiem w walce z rozdrażnieniem i problemami z koncentracją. Kofeina motywuje do aktywności i pozytywnie wpływa na intensywność wrażeń. Dzieje się tak, ponieważ powoduje ona wzrost wydzielania dopaminy - związku uznawanego za „przekaźnik przyjemności”.

Pozytywne oddziaływanie kawy na samopoczucie jest najsilniej odczuwalne przez osoby pijące 3-4 filiżanki naparu dziennie – podpowiada Joanna Sobyra, ekspert Segafredo Zanetti Poland. – Stężenie kofeiny we krwi utrzymuje się przez ok. 60 minut, związane z nią pozytywne efekty, takie jak polepszenie koncentracji i pobudzenie do działania, odczuwalne są natomiast przez kolejne cztery godziny – dodaje ekspert.

W walce z przygnębieniem

Choć zbyt duża dawka kofeiny może stać się przyczyną rozdrażnienia, udowodniono, że jej optymalna ilość znacząco wpływa na zmniejszenie prawdopodobieństwa występowania stanów przygnębienia i depresji. Badacze z Harvard School of Public Health poddali badaniom dotyczącym spożywania kawy grupę kobiet. Jak wynika z ich obserwacji, panie, które regularnie spożywały cztery filiżanki „małej czarnej” w ciągu dnia, cechowało lepsze samopoczucie niż w przypadku uczestniczek pijących mniejsze ilości naparu. Efekt ten przypisywany jest szczególnej właściwości kofeiny – stymulacji produkcji serotoniny. Ten neuroprzekaźnik nazywany „hormonem szczęścia” reguluje stan emocji, wpływając na uczucie zadowolenia. Podobny wpływ na jej wytwarzanie przypisuje się produktom takim jak czekolada, banany, ryż, kasza oraz nasiona dyni i słonecznika.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!!!

Prawidłowo przygotowana

Aby móc w pełni cieszyć się pozytywnymi właściwościami kawy, należy przygotować ją tak, by zawierała jak najwięcej kofeiny.

- Wysoką zawartością tego związku charakteryzuje się Robusta, gatunek kawy o nieco ostrzejszym smaku. Ilość dobroczynnego związku w jej ziarnach utrzymuje się na poziomie od 1,7 do 4 % - tłumaczy Joanna Sobyra, ekspert Segafredo Zanetti Poland. – O pobudzających właściwościach „małej czarnej” decyduje również sposób jej przygotowywania. Tradycyjne espresso zawiera ok. 57 mg kofeiny, co wynika z dosyć krótkiego czasu ekstrakcji ziaren. Filiżanka kawy rozpuszczalnej ma już 95 mg, natomiast napar parzony w kafetierze najwięcej, bo aż 120 mg – dodaje ekspert.

Dobrym sposobem na zwiększenie pozytywnego wpływu napoju na nasz nastrój jest dodanie do kawy innych składników, np. startej czekolady, gałki lodów waniliowych, bitej śmietany lub cynamonu. Należy jednak pamiętać, że tego typu „desery kawowe” charakteryzują się większą kalorycznością, powinny więc pełnić rolę okazjonalnych przysmaków. O dietetycznych właściwościach można natomiast mówić w przypadku tradycyjnego espresso. Szacuje się, że 30 ml naparu bez dodatku mleka i cukru zawiera tylko jedną kalorię.