Szczęśliwe czasu nie liczą

Dokładnie 399 godzin i 46 minut każdego roku kobieta spędza na zakupach. Ponad połowę tego czasu zajmują zakupy spożywcze, 10 proc. czasu zajmuje natomiast kupowanie prezentu np. dla rodziny i przyjaciół. Ponad 48 godzin i 51 minut rocznie panie poświęcają na tzw. window shopping, czyli zwykłe oglądanie sklepowych witryn – podaje w swoich badaniach GE Money.

Na tym jednak nie koniec. Wg GE Money – które przebadało pod tym kątem ponad 3000 Brytyjek, średnio kobieta dokonuje 301 zakupów w skali roku, z czego aż 90 wypadów to zakupy związane z wyglądem – zakup ubrań i butów, dodatków i kosmetyków.

Najwięcej czasu kobiecie zajmuje kupno ubrań, poświęca na to ponad 100 godzin i 48 minut rocznie, ponad 40 godzin i 30 minut zajmuje wybór butów, aż 17 godzin i 33 minuty rocznie panie spędzają w drogeriach i perfumeriach. Łącznie ponad 150 godzin w skali roku – dokładnie tyle czasu potrzeba żeby płynnie nauczyć się hebrajskiego lub arabskiego.

Polka na zakupach: Więcej niż godzinę, a nawet pięć

A jak jest w Polsce?

- Kobiety od kilku lat przodują w liczbie godzin spędzonych w centrach handlowych. Widzimy także, że z roku na rok wydłuża się czas wizyt w galerii. Już dziś większość potrzebuje ponad godzinę na pojedynczy wypad do sklepu, rekordzistki nawet 5-6 godzin. Rzadko jednak są to zakupy robione tylko dla siebie. Panie w odróżnieniu od mężczyzn często kupują dla całej rodziny, są jak zaopatrzeniowiec. Stąd może kawał życia spędzony w sklepie – śmieje się Ewa Marcinek z Silesia City Center.

I faktycznie, jeśli już kobieta wybiera się do centrum handlowego, to po to, żeby kupować, kupować i raz jeszcze - kupować. Zakupy to powód wizyty w galerii handlowej dla blisko 80 proc. pań. Na ten cel aż 49 proc. kobiet przeznacza więcej niż godzinę podczas jednej wizyty - wyliczyła Silesia City Center. Na dalszym planie są dopiero wizyty w restauracjach i spotkania z koleżankami.

- Polki są zdeterminowane i lubią robić zakupy, często są one konkretne i zaplanowane. Nie oznacza to jednak, że poświęcamy na nie mało czasu. Pod względem częstotliwości wizyt w centrach handlowych i spędzanego w nim czasu dogoniliśmy już Brytyjki, Niemki i doganiamy Amerykanki - mówi Marcinek.

Nie każdy jednak 301 wypadów na zakupy wiąże się z wydawaniem. Aż 19 takich wycieczek do sklepu to najzwyklejszy „window shopping” – czyli oglądanie wystaw, sprawdzanie promocji, nowej oferty sklepów – jednym słowy snucie się po sklepie – podaje GE Money. Dziś takie wizyty stanowią niecałe 10 proc. – potwierdza Silesia City Center.

*Ankietę Silesia City center przeprowadzono w listopadzie 2013 na próbie 684 osób.