Złap równowagę na zakupach - dosłownie

Kobieta robiąca zakupy na obcasach jest jak jogin po kilkugodzinnych ćwiczeniach – nieustannie musi utrzymać równowagę i panowanie nad swoim ciałem i umysłem, przekonują naukowcy z amerykańskiego Bringham Young University. To ich zdaniem sprawia, że panie są bardziej skłonne do oszczędności i częściej unikają spontanicznych zakupów. Chętniej także idą na zakupowy kompromis, wybierając rzeczy bardziej przystępne cenowo.

Żeby udowodnić swoją tezę, naukowcy przeprowadzili serię eksperymentów, skłaniając nie tylko do zakupów na obcasach, ale także do zakupów on-line na jednej nodze i podczas gry w grę komputerową.

Wniosek - w porównaniu ze zwykłymi kupującymi, każde działanie wymagające od umysłu koncentracji i zachowania równowagi podczas shoppingu, skłania nas do większych kompromisów przy kasie. Jesteśmy bardziej skorzy do wybierania produktów ze średnią ceną, odrzucając przy tym zarówno te najtańsze, jak również te najdroższe – twierdzą naukowcy.

Jeśli przyjąć, że teoria badaczy z Utah jest prawdziwa, to Polki powinny być mistrzyniami w oszczędzaniu. Aż 43 proc. kobiet deklaruje, że ubiera obcasy lub szpilki na zakupy. Niewielki obcas podczas shoppingu ma na sobie dziś 24 proc. pań, płaskie lub sportowe obuwie wybiera zaledwie 17 proc. – wynika z sondy zakupowej centrum handlowego Silesia City Center.

Polki kochają szpilki! Są oszczędne?

Jeszcze lepiej wygląda sytuacja poza galerią handlową. Aż 71 proc. Polek do pracy zakłada obcasy. I chociaż za decyzją o tym, co znajduje się na kobiecej stopie, stoją najczęściej względy estetyczne, to efekty mody na obcasy być może już widać w wydatkach. Wbrew powszechnym przekonaniom, kobiety znacznie mniej wydają podczas pojedynczego wypadu do centrum handlowego niż mężczyźni.

Średni wydatek kobiety podczas zakupów to dziś 174 zł, podczas kiedy mężczyzna zostawia w kasie średnio 199 zł – wynika z danych SMG/KRC Millward Brown dla Silesia City Center. Czy wpływ ma na to, co nosimy na stopach, czy zasobność portfela? Zdaniem Dominiki Musialik, senior marketing manager z Silesia City Center w nowej teorii może być ziarno prawdy.

- Szpilki i wysokie obcasy sprawiają, że nasze zakupy są krótsze i bardziej konkretne, a przez to często rozsądniejsze i bardziej oszczędne. Mając na nogach 10 cm szpilki trudno wytrzymać 3 godziny na zakupach, a tyle czasu potrzeba często kobiecie na shopping. Tutaj przewagę mają kobiety w butach na płaskiej podeszwie, mogą odwiedzić więcej sklepów, ale przy tym wydać znacznie więcej – śmieje się Dominika Musialik.

A co jeśli nie po drodze nam z obcasami? Naukowcy z Bringham Young University radzą, żeby wybrać się na zajęcia yogi, a po ich zakończeniu wprost na zakupy. Ponoć efekt będzie taki sam.

*Sondę zakupową Silesia City Center przeprowadzono na grupie 200 kobiet w wieku od 18 do 55 lat w dniach 2-6 września 2013.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!