W przeprowadzonej na zlecenie firmy Beer Fingers ankiecie dotyczącej stylu życia oraz preferowanych rozrywek mieszkańców Warszawy udział wzięło ponad 300 osób. Okazało się, że wśród badanych, którzy sobotni wieczór spędzali poza domem, było aż o 14% więcej kobiet niż mężczyzn. Wygląda na to, że panowie, wbrew stereotypom, jednak domatorami. Ale sposób spędzania wolnego czasu nie zależy jedynie od płci. Wieczorne wyjścia interesują bowiem przede wszystkim ludzi młodych, którzy nie przekroczyli 30. roku życia. Po „trzydziestce” odsetek bawiących się w pubach wyraźnie spada. Prawdopodobnie dorośli, którzy założyli już własne rodziny, najchętniej spędzają wolny czas z najbliższymi lub ze znajomymi w domu.

Co ciekawe, amatorami sobotnich wypadów do lokali są w większości ludzie z wyższym wykształceniem. Respondenci z dyplomem stanowili aż 54% badanych. Może zastanawiać fakt, że ankietowani, którzy ukończyli studia, poszukują przeważnie mało wymagających rozrywek. Spotkanie w pubie jako ulubioną formę spędzania wolnego czasu wskazało dokładnie 54% badanych, czyli tyle samo, ile zadeklarowało wykształcenie wyższe.

Wyniki ankiety zdają się potwierdzać spadek frekwencji w warszawskich instytucjach kulturalnych. Z oferty kin, galerii i klubów muzycznych regularnie korzysta 29% badanych. Gorzej jest z teatrem. Aż 48% respondentów przyznało, że chodzi do niego raz w roku albo w ogóle. Część ankietowanych zaznaczyła, że od wizyt w kinie czy teatrze powstrzymuje ich wysoka cena biletu. Być może słabe zainteresowanie rozrywkami kulturalnymi wiąże się więc z brakiem możliwości finansowych.

Na szczęście sytuacja z czytelnictwem warszawiaków przedstawia się wyjątkowo dobrze. Jak pokazała ankieta, warszawiacy czytają dużo i mają kilka ulubionych gatunków literackich. Należą do nich przede wszystkim: kryminały, reportaże oraz fantastyka. Nieco gorzej młodzi ludzie znają literaturę piękną. Jako ulubioną wskazało ją zaledwie 26% ankietowanych.

Wyniki badań się niezwykle obiecujące dla warszawskiej Pragi. Chociaż ankieta przeprowadzana była w Śródmieściu, to większość respondentów jako ulubione kluby wskazała właśnie lokale prawobrzeżne. Okazuje się, że Praga jest postrzegana jako zagłębie najlepszych stołecznych klubów.