Dotychczas Doda dała się poznać jako osoba niezwykle kontrowersyjna - stwierdza "Fakt". Nie boi się mówić prosto z mostu na trudne tematy i słynie ciętego, często wulgarnego języka. Ale Błażej zna ją z innej strony. – Przeżyłem szok, że Dorota jest zupełnie inna, gdy jesteśmy sami, nie jest złośnicą, jak dla ludzi na zewnątrz – opowiada w wywiadzie ukochany Rabczewskiej.

– Wisi mi na plecach, dosłownie. Przytula się, obejmując mnie, patrzy oczami małego elfa. Jest taką słodką i dobrą dziewczynką. A między ludźmi zachowuje się natychmiast inaczej – kontynuuje Szychowski. A dlaczego tak się dzieje? – Moim zdaniem uważa, że jeśli pokaże, że jest normalną, cieplutką dziewczyną, to straci swój wizerunek i władzę – mówi choreograf.

– Moja walka toczy się o to, żebyś wreszcie zrozumiała, że dla mnie nie jesteś Dodą, tylko normalną, dobrą dziewczyną – zwraca się bezpośrednio do swojej partnerki. Choć miłość Błażeja i Dody jest świeża – spotykają się zaledwie od kilku miesięcy – to choreograf zakochał się w piosenkarce na zabój. Jest nią zafascynowany. – Nie znam drugiej takiej dziewczyny, która jest seksowną, piękną kobietą, a jednocześnie przyjacielem i naprawdę można się przed nią otworzyć. Jest w niej kilka osób, a każda inna. Ale tego nie odkrywa się od razu – podsumowuje Szychowski. I co na to wszystko fani ostrej, wulgarnej Dody?

>>> Czytaj także: Mencwaldowski zrobił się na blond.