"Jeśli mama dorosłej kobiety zbliża się do 50. roku życia, prawdopodobnie wchodzi już w okres menopauzy. Córce może się wówczas wydawać, że nie zrozumie tego etapu w jej życiu. Wystarczy jednak, by przypomniała sobie burzę hormonów jaką przeżywała w okresie dojrzewania. Niektóre objawy przekwitania i dojrzewania są podobne" - tłumaczy dr Małgorzata Bińkowska z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie.

W organizmie kobiety, która wkracza w klimakterium zachodzi wiele poważnych zmian - fizycznych, jak i psychicznych. Efektem silnych wahań hormonalnych mogą być takie objawy, jak nadmierna potliwość, uderzenia gorąca, tycie, nagłe zmiany nastroju, a nawet depresja. "Kobiety obawiają się tego nowego etapu w życiu, subiektywnie oceniają, że przestają być atrakcyjne. Szczera rozmowa z mamą na ten temat może jej pomóc zrozumieć, że nie jest z tymi problemami zupełnie sama" - mówi specjalistka, która jest też ekspertem akcji edukacyjnej "Hormony - nasz wspólny temat".

Jej celem jest uświadomienie kobietom, jak ważna jest bliskość w relacjach matki i córki, wzajemne zrozumienie i umiejętność rozmowy na istotne, choć trudne tematy.

Zdaniem dr Bińkowskiej, dorosła córka może być ogromnym wsparciem dla kobiety wkraczającej w okres menopauzy.

Większość dojrzałych kobiet dotyka tzw. "syndrom pustego gniazda". Trudno im pogodzić się z usamodzielnieniem się dzieci - z tym, że córka lub syn zaczynają pracować, znajdują partnera, wyprowadzają się z domu i nie odwiedzają ich regularnie.


"Oczywiście nie chodzi o to, by wrócić do domu rodzinnego, ale by pomóc mamie w przystosowaniu się do nowej sytuacji - np. przez podkreślanie, że ciągle jest dla nas bardzo ważna, że liczymy się z jej poglądami i opiniami. Tak jak kiedyś mama prowadziła nas przez życie, pokazywała świat, uczyła pewnych wartości, teraz my możemy pomóc jej przejść przez zmieniającą się rzeczywistość" - tłumaczy dr Bińkowska.

Jej zdaniem, w tym trudnym okresie warto też inspirować mamę do działania. Teraz, gdy jej dzieci są już odchowane może więcej czasu poświęcić samej sobie - swoim zainteresowaniom i pasjom.

"Niestety większość kobiet, które ostatnie lata poświęcały pracy lub wychowaniu potomstwa, zupełnie zapomina o tym co dawniej sprawiało im przyjemność. Dlatego warto spytać mamę, jakie miała zainteresowania w młodości. Być może zechce do nich wrócić. Jeśli malowała, można podarować jej sztalugę lub zapisać na kurs rysunku. A może warto nauczyć jej obsługi Internetu?" - komentuje dr Bińkowska.

Ważne jest też zachęcanie mamy do aktywności fizycznej, bo odgrywa ona ważną rolę w redukcji wielu poważnych schorzeń, jak choroby układu sercowo-naczyniowego, cukrzyca, nowotwory, choroba Alzheimera, osteoporoza czy depresja. Nie chodzi tu uprawianie sportów wyczynowo, wystarczą regularne spacery, gimnastyka, pilates lub wchodzenie po schodach zamiast korzystania z windy. Badania potwierdzają też, że aktywność fizyczna poprawia nastrój i sprawność umysłową.

"Najlepszym przejawem dbania o mamę będzie przypominanie jej o regularnych badaniach, bo wiele chorób, np. cukrzyca, nowotwory, schorzenia nerek, może rozwijać się zupełnie bezobjawowo i przez wiele lat nie dawać żadnych objawów. Dlatego warto raz do roku mierzyć poziom glukozy we krwi, wykonywać badanie ogólne moczu, morfologię krwi, a także cytologię i mammografię" - podkreśla dr Bińkowska.

Jeśli mama wyjątkowo dotkliwie odczuwa objawy menopauzy warto zachęcić ją, by porozmawiała z lekarzem na temat możliwości ich łagodzenia, np. przy pomocy hormonalnej terapii menopauzalnej (kiedyś określanej jako hormonalna terapia zastępcza) lub innych metod.