Dziennik.plEmocje

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Medioznawcy o języku celebrytów: obraz, który nie mówi

2011-05-06 | Ostatnia aktualizacja: 11:01 | Komentarze: 7 | skomentuj
Prof. Godzic o książce Krzysztofa Ibisza: "wygląda to (...) infantylnie i żenująco"

Prof. Godzic o książce Krzysztofa Ibisza: "wygląda to (...) infantylnie i żenująco" / Newspix

Celebryci używają polszczyzny nie do końca swojej, podpierając się językowymi protezami; kierują się pewną normą, ale nie jest to norma literacka; nie potrafią przekonać do siebie przy pomocy języka - ocenia prof. Wiesław Godzic.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Język celebrytów to - według prof. Godzica - metafora obrazu, który nie mówi. Medioznawca Wyższej Szkoły Psychologii Społecznej jest jednym z uczestników odbywającego się w Katowicach od środy trzydniowego Kongresu Języka Polskiego. W czwartek, podczas sesji, dotyczącej polszczyzny w kulturze popularnej, miał wystąpienie na temat języka polskich celebrytów.

Według profesora, choć nie można mówić o oddzielnym języku gwiazd, to jednak da się wyodrębnić pewne charakterystyczne dla tej grupy strategie i techniki komunikowania się. To ważna grupa, ale nie ma swojej reprezentacji językowej, jest niepewna swej tożsamości; nie wiadomo czy bycie celebrytą to coś dobrego, czy nie - wyjaśnił medioznawca w rozmowie z PAP.

"W sensie leksykalnym, tworzenia nowych słów, oni są bardzo słabi, raczej podpierają się protezami, określeniami typu +jak to się mówi+. To świadczy o tym, że tak naprawdę nie zna się języka" - powiedział Godzic.

Według niego, doświadczenia językowe bohaterów prasy kolorowej pochodzą z codzienności, a nie z kultury literackiej; ich wypowiedzi bardzo wyraźnie sugerują, że nie potrzeba im książek. "To bardzo smutne, bo chcąc nie chcąc ta grupa upowszechnia pewien styl językowy i tym stylem jest właśnie nieodnoszenie się do tego, co do niedawna uważaliśmy za najważniejsze, czyli literatury" - wskazał profesor.

W jego opinii, o braku sprawności językowej celebrytów świadczą wydawane przez nich książki. "Wydaje mi się, że książka Krzysztofa Ibisza świadczy o pewnej odwadze autora, otwartości, ale jednocześnie o tym, że nie umie on organizować języka. Ten język jest albo infantylny, albo taki z przymrużeniem oka, ale wygląda to nadal infantylnie i żenująco. Jednym słowem, nie jest to język, który by zaciekawiał, przyciągał" - powiedział medioznawca.

Jego zdaniem, gwiazdy są ważną grupą, która nie mówi swoim językiem, chowa się za pewną normą, choć nie literacką i nie potrafi przekonać do siebie przy pomocy języka. Profesor chciałby, by gwiazdy mogły porwać za sobą rzesze "wyznawców" nie tylko strojem, ale też postawą językową. "Język jest bardzo ciekawy. Można nim grać, uwodzić. Gwiazdy tego nie pokazują, ale tylko dlatego, że same tego nie wiedzą" - podsumował.

Prof. Godzic był jednym z kilku prelegentów, biorących udział w sekcji poświęconej polszczyźnie w popularnej. Inne wystąpienia dotyczyły języka tabloidów, hip-hopu i języka transmisji sportowych. Językoznawca prof. Jerzy Bralczyk, który kierował obradami, zauważył, że niektóre osoby tej odmiany języka nie używają wcale, dla innych jest ona najważniejsza. "Mnie, przyznam szczerze, nie jest to odmiana szczególnie bliska, czasem nawet mało sympatyczna" - powiedział.

Podczas kongresu, organizowanego pod auspicjami Rady Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk oraz Senatu, o współczesnej polszczyźnie dyskutują językoznawcy z różnych ośrodków naukowych, znawcy mediów, artyści i dziennikarze.

W kongresie bierze udział ponad 100 ekspertów językoznawstwa i miłośników języka polskiego ze wszystkich ośrodków humanistycznych w Polsce. Zwieńczeniem obrad będzie piątkowa gala "Ambasador Polszczyzny", podczas której wyróżnione zostaną osoby wyróżniające się używaniem szczególnie pięknego języka.

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 7
  • ~gosć2012-04-30 20:13

    A dla mnie to niech gadaja jak chca, oby tylko nie przynosili nam wstydu. Jesli uczyc sie jezyjów to tylko dla siebie i juz.

  • ~gość2012-04-26 19:10

    No własnie, dlaczego wiekszość z nich nie umie poprawnie mówic po angielsku czesto nawet w stopniu podstawowym ? To taka zenua raczej.

  • ~gość2012-04-18 19:56

    Jak kiedys słyszałam jakim językiem angielskim sie posługują to az zal było słuchac. No ale oni mogą... Tylko ze z drugiej strony teraz mamy tyle kursów ze na coś mogliby się zdecydować.

  • ~gosć2012-04-05 17:34

    Macie racje, nic by się im nie stało gdyby poszli na dobry kurs angielskiego. Przynajmniej uznawani byliby za vardziej rozgarniętych.

  • ~gość2012-03-02 19:58

    Oj tak , nawet celebryci powinni umieć dobrze jezyk, zwłaszcza ze tak jak wielu z nich zapowiada, marzy się im kariera za granica ;)))
    Kursy jak najbardziej wskazane.

  • ~gość2012-02-07 17:26

    Moim zdaniem to co powinno byc faktem to na pewno dobra znajomośc jezyków obcych.Juz nieraz sie przekonalismy ze celebryci jakoś nie dbaja o to.A przeciez szkoły tego typu jak Speak'up stoją przed nimi otworem ;)

  • ~expert lepszy od "profesora medioznawcy"2011-05-09 01:15

    A jakim innym prócz infantylnego i prostackiego językiem mogliby posługiwać się celebryci. Innego języka nie znają, a już najmniej znają literacki. To ćwoki, które przypadek przekształcił w celebrytów po to, by wywołać złudzenie wśród milionów oglądających ich codziennie innych ćwoków, że oni też w demokracji mogą jutro stać się gwiazdami. Operują więc jedynym językiem jaki znają i jedynym jaki jest zrozumiały dla ich wielbicieli i publiki.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane

Najczęściej komentowane

«