W najbliższą niedzielę odbędzie się XII Manifa warszawska pod hasłem "Dość wyzysku! Wymawiamy służbę!"; w tym roku dedykowana jest Izabeli Jarudze-Nowackiej. "Była naszą towarzyszką walki o prawa kobiet" - mówiły w środę na konferencji prasowej organizatorki Manify.

Manifa to coroczna manifestacja organizowana z okazji Dnia Kobiet przez środowiska feministyczne, ma zwracać uwagę na najważniejsze problemy, z jakimi borykają się Polki. Każdego roku organizowana jest pod innym hasłem. W tym tematami przewodnimi będą: bezrobocie, nierówność ekonomiczna, łamanie prawa pracy.

"Te problemy i hasło tegorocznej Manify jednoczy kobiety z rożnych środowisk i związków zawodowych" - mówiła Katarzyna Bratkowska z Porozumienia Kobiet 8 Marca, które organizuje Manifę. "Domagamy się zmiany systemu, w którym największą wartością jest wydajność, systemu niesprawiedliwego, opartego na wyzysku" - dodała.

W organizację Manify włączają się związki zawodowe. Na manifestacji spotkają się m.in. przedstawiciele ZNP, Wolnego Związku Zawodowego Sierpień'80 oraz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

"W Manifie po raz pierwszy wezmą udział woźne, sprzątaczki i kucharki zrzeszone w ZNP, czyli pracownice niepedagogiczne placówek oświatowych. Chcemy pokazać, że szkoła to nie tylko nauczyciele, uczniowie i rodzice" - mówiła Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka ZNP. Podkreśliła, że te grupy zawodowe, których pensje są na poziomie płacy minimalnej, borykają się z takimi problemami jak parametryzacja (uzależnienie zatrudnienia nie od powierzchni szkoły, tylko od liczby uczniów), wprowadzanie firm zewnętrznych - sprzątających, cateringowych, a nawet ochroniarskich, które obniżają i tak niskie wynagrodzenie woźnych i sprzątaczek w szkole.

Jak dodała Iwona Borchulska z OZZPiP, pielęgniarki i położne będą podczas Manify zwracać uwagę na proponowane w pakiecie ustaw zdrowotnych zapisy, w myśl których personel pielęgniarski będzie zatrudniany na podstawie umów cywilno-prawnych. Tatiana Michalik z WZZ "Sierpień 80" zwracała uwagę na dyskryminację młodych matek w zatrudnieniu, które są postrzegane jako ciężar dla pracodawców.

Podobnie jak w ub.r. Manifie towarzyszy festiwal Rewolucje Kobiet, który rozpoczął się 25 lutego i potrwa do 13 marca. Odbywają się przedstawienia, pokazy filmów, wystawy, organizowane są również debaty i spotkania. Więcej informacji o Manifie i towarzyszącym jej festiwalu można znaleźć na stronie www.manifa.org.

Tegoroczna Manifa poświęcona będzie Jarudze-Nowackiej, która zginęła w zeszłym roku w katastrofie pod Smoleńskiem. Na początku Manify głos zabierze jej córka Barbara Nowacka, a po zakończeniu, uczestnicy złożą kwiaty pod tablicą poświęconą jej pamięci. "To ma być hołd dla naszej towarzyszki w walce, która była z nami na Manifach i wszystkich pikietach, które organizowałyśmy. Wspierała nas i walczyła o prawa dyskryminowanych" - mówiła Bratkowska.

Jaruga-Nowacka - posłanka, pełnomocniczka rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, wicepremier i minister polityki społecznej - od początku kariery politycznej występowała w obronie praw człowieka, walczyła o równouprawnienie kobiet i mężczyzn.

Manifę co roku organizuje Porozumienie Kobiet 8 Marca - nieformalna grupa kobiet, zawiązana w lutym 2000 r., by reagować na rażące przypadki dyskryminacji kobiet. Każda Manifa jest poświęcona innemu problemowi społecznemu kobiet. Pierwsza odbyła się 8 marca 2000 r. pod hasłem "Demokracja bez kobiet to pół demokracji". W ub.r. zwracano uwagę na nierówności ekonomiczne, a hasłem Manify było "Solidarne w kryzysie, solidarne w walce".

Międzynarodowy Dzień Kobiet to święto ustanowione w 1910 r. dla upamiętnienia strajku 15 tys. kobiet, pracownic fabryki tekstylnej w Nowym Jorku, które 8 marca 1908 r. domagały się praw wyborczych i polepszenia warunków pracy. Właściciel fabryki zamknął strajkujące w pomieszczeniach fabrycznych. W wyniku nagłego pożaru zginęło 129 kobiet.