Nie od dziś wiadomo, że w zdecydowanej większości związków pojawiają się 3 krytyczne chwile: po roku trwania relacji, po trzech latach i po siedmiu. Zwykło się nawet uważać, że jeśli partnerzy dobrną do siódmego roku "bycia razem" i przetrwają go, mają ogromne szanse na wspólne spędzenie reszty życia. Nie oznacza to jednak, że wolno im zaniedbać starania u udane przeżywanie bliskości. Wręcz przeciwnie: aby uczucia nie wygasały, konieczne jest codzienne ich podsycanie, a dobrym sposobem na to może okazać się... randka z małżonkiem lub długoletnim partnerem. Co to takiego, wyjaśniali jakiś czas temu goście porannego programu "Dzień dobry TVN": Magda Żakowska - żona znanego publicysty Jacka Żakowskiego, Karol Okrasa - szef kuchni oraz Dariusz Jakubowski - aktor.

Ich zdaniem randka w małżeństwie jest niezbędna do tego, aby cieszyć się związkiem i wciąż czerpać z niego radość. Małżeńskie randkowanie może oznaczać po prostu celebrowanie wspólnych magicznych rytuałów, znajdowanie czasu tylko dla siebie i spędzanie go poza domem czy też spotykanie się w ciągu dnia wypełnionego po brzegi obowiązkami na wspólne zjedzenie obiadu lub wypicie kawy.

Karol Okrasa zaproponował, żeby np. małżonkowie, którzy wciąż ciepło wspominają to, że w czasach studenckich stać ich było niemal wyłącznie na żywienie się zapiekankami i czują, że ich miłość "rodziła się" w budkach z tego typu "daniami", zafundowali sobie sentymentalną podróż w czasie i wybrali się od czasu do czasu na zapiekankę - koniecznie sami.

Magdalena Żakowska jest natomiast zwolenniczką "randek w łóżku". Tutaj przygotowanie do spotkanie może polegać np. na zadbaniu o wyszukaną oprawę małżeńskiej sypialni. Warto też wcześniej pomyśleć o fizycznej bliskości z partnerem: wysłać dzieci do dziadków, zrobić niecodzienny makijaż, postawić przy łóżku butelkę szampana i absolutnie nie myśleć o tym, co wieczorem trzeba będzie jeszcze zrobić w domu

Dariusz Jakubowski polecał z kolei, aby jak najczęściej randkować z małżonkiem, bo to magiczne chwile, które zawsze dostarczają związkowi dobrej energii. Umówienie się na krótkie spotkanie w ciągu dnia, a później oczekiwanie na nie może niesłychanie podgrzać atmosferę związku. Podobnie zresztą jak wszystko inne, co przełamuje rutynę i daje poczucie wyjątkowości w codzienności.

Czasami wystarczy nawet tylko rzucić mimochodem w stronę partnera niewinne pytanie "pójdziesz ze mną na randkę?", aby zapewnić sobie udany wieczór i równie ekscytującą noc...