Koniec kryzysu - renesans rozwodów
Recesja okazała się najlepszym "ratunkiem" dla rozpadających się małżeństw. Wielu par na rozwód nie było po prostu stać. Gospodarka ma się lepiej - wzrosła liczba rozwodów.
- Żona w niedostatku? Były mąż zapłaci alimenty
- Na rozwodzie można całkiem nieźle zarobić
- Muzeum Rozstań. Co w nim znajdziesz?
- Rozwieść małżeństwo kościelne i zarobić
- Oto najsłynniejsi rekordziści matrymonialni
- Emigracja rozbija polskie małżeństwa
- Jak zatrzymać ulatującą namiętność?
- Dlaczego warto czekać z seksem do ślubu? Mówią naukowcy
- Małżeństwo? A po co?
- Już po ślubie? Może polisę? Od rozwodu....
- Polacy są kochliwi, lecz wciąż cenią małżeństwo
- Polska miłość na papierze
- Portale randkowe pod lupą. Sprawdź, jak naciągają klientów
- Uwaga, strefa rażenia PMS! Oto ostrzeżenie
- Jesteś kochany? Nie liczysz pieniędzy!
- Rozliczenia podatkowe zachęcają do rozwodów?
- Walka o dzieci nie zna granic
- Jak podzielić wspólny majątek małżonków?
- Szminka na kryzys? Kobiety wolą lakiery do paznokci
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wśród wielu sygnałów powolnej poprawy sytuacji gospodarczej w USA odnotowano także wzrost liczby rozwodów.
Według publicznego radia NPR, które powołuje się na statystyki rządowe i informacje z firm prawniczych, liczba rozwodów spadła w latach 2006-2009 - a więc w okresie recesji - o 7 procent, ale w minionym roku znowu ich przybywało.
Rozwody wymagają znacznych wydatków, nie tylko na opłacenie adwokatów i pokrycie koszów sądowych, lecz również spłacenie żonie lub małżonkowi należności związanych z rozwiązaniem kontraktu małżeńskiego.
Adwokaci z biur w Waszyngtonie powiedzieli radiu NPR, że w ostatnich sześciu miesiącach liczba spraw rozwodowych, którymi się zajmują, wzrosła w stolicy o 25 procent.
Od wielu tygodni giełda na Wall Street - zwykle barometr prognoz ekonomicznych na pół roku w przód - wykazuje niemal nieprzerwaną hossę.
Źródło: PAP






















































~peowiec2011-02-19 14:17
rewolucyjna wiadomość dnia: u amerykańców renesans rozwodów,cóż ta infor
macja ma jakąś wartość?koniecznie małpom i psom trzeba przyznać prawa człowieka
~elena2011-02-17 05:47
Nad takimi, ze czasem warto coś zmienić w swoim życiu, ale że też trzeba szukać kilku dróg rozwiązania sprawy.
~suzi2011-02-17 05:37
Nad jakimi?
~elena2011-02-17 05:24
No tak- pies o imieniu Egon. Czarny pudel. To powieść obyczajowa. Trochę okraszona sarkastycznym humorem, ale przedstawiająca zwyczajnych ludzi. To na pewno nie romans. Pod wpływem tej książki zaczęłam się zastanawiać kilkoma rzeczami,
~suzi2011-02-17 05:16
I co pies był rozwiązaniem? Co to za gatunek?
~elena2011-02-17 05:09
Taka mentalność, rzeczywistość. Ale może czasem warto przeczekać kryzys. Może nie trzeba się tak od razu poddawać. Czytałam ostatnio książkę o takiej parze, która nie miała praktycznie przed sobą przyszłości a jednak przetrwali „Póki pies nas nie rozłączy” Romualda Pawlaka – tak się nazywa
~suzi2011-02-17 05:03
Ach, to smutne, ze tak wiele par jest ze sobą bo tak wygodniej, bo jest się do siebie tylko przyzwyczajonym. Nie wiadomo w sumie czemu tkwi się czasami w związku, który od dawna nie ma sensu.
~szelma2011-02-12 22:57
NO COMMENT
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!