Polskie kobiety zarabiają średnio o 21 proc. mniej niż mężczyźni. Mimo lepszego wykształcenia i wysokich kwalifikacji wciąż oceniane są przez pryzmat stereotypów i mniejszej dyspozycyjności związanej z macierzyństwem. Wartość pracownika dla firmy przekłada się bezpośrednio na wysokość zarobków. Ponieważ kobieta, jako pracownik podwyższonego ryzyka, zazwyczaj oceniana jest niżej niż dyspozycyjny mężczyzna, a jej wynagrodzenie jest niższe.

– Faktem jest, że kobiety decydujące się na urodzenie dziecka często muszą ograniczyć dyspozycyjność. Nie musi oznaczać to jednak rezygnacji z pracy – mówi Elwira Gross-Gołacka, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych i Prognoz w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. Udowodniły to firmy, w których organizuje się pracę na podstawie elastycznych form zatrudnienia umożliwiających godzenie ról zawodowych i rodzinnych kobietom i mężczyznom.

WIĘCEJ www.mpip.gov.pl