Minął już ponad rok od rozwodu Anny Nowak-Ibisz z popularnym prezenterem Krzysztofem Ibiszem. Czas leczy rany a świat biegnie do przodu, dlatego pojawia się pytanie: co dalej? Aktorka zdradza, czy jej serce jest gotowe na kolejne uczucie.

PRZEPRACOWAĆ, POUKŁADAĆ…

Choć ból po rozstaniu z mężem już minął, aktorka nie szuka nowej miłości. Dlaczego? Uważa, że byłoby to… nieuczciwe.


”Miłość to sprawa indywidualna. Jedni chcą to, co było zatupać i od razu wskakują w nowe związki. Inni chcą w sobie wszystko przepracować i poukładać. Uważam, że jak się tego nie zrobi, to wchodzenie w nowe relacje jest wręcz nieuczciwe” - mówi.

”Nie chciałabym skazywać mojego ewentualnego partnera na jakieś odgrywanie się, porównywanie” - dodaje.


NAJWAŻNIEJSZY FACET? SYN!

Od kilkunastu miesięcy najważniejszym mężczyzną w życiu 44-letniej Anny jest jej 4-letni syn Vincent. W jej sercu nie ma teraz miejsca na jego konkurenta. Aktorka chce maksymalnie dużo uwagi oferować swojemu synowi.

”Na razie dziecko jest najważniejsze, dlaczego syn ma czuć, że mama bardziej jest zainteresowana kimś innym?” - pyta Anna Nowak-Ibisz.

page

SZCZĘŚCIE BEZ MĘŻCZYZNY? TO MOŻLIWE!

Aktorka przyznaje, że by czuć się szczęśliwa, nie musi mieć u boku mężczyzny.

”Nie, ja nie mam w ogóle takiego pędu i takiej potrzeby. Żeby żyć i funkcjonować, nie muszę mieć partnera” - tłumaczy.