Jak nie ta sama!

Gdy dwa lata temu Tom Cruise publicznie ogłosił, że jest jego wybranką, Katie była wyraźnie skrępowana. Peszyło ją zarówno nieustanne zainteresowanie mediów, jak i wyjątkowo ostentacyjne okazywanie uczyć przez narzeczonego. W telewizyjnym programie skakał na kanapie, krzycząc: "Kocham Katie, kocham Katie!", w wywiadach rozwodził się nad zaręczynami, do których doszło na wieży Eiffla...

Scjentologiczne rygory

Gdy się okazało, że Katie spodziewa się dziecka, przyszły tatuś pochwalił się, że... kupił aparaturę USG, by móc wsłuchiwać się w bicie serca płodu i zdradził, że zamierza wychowywać swoje potomstwo zgodnie z nauką scjentologów - sekty, której jest wyznawcą. Stwierdził też, że również Katie będą obowiązywać scjentologiczne rygory, takie jak np. poród w całkowitej ciszy. Wszyscy byli ciekawi reakcji Katie, która jest katoliczką. Jej milczenie w tej ważnej kwestii wzięto za dowód, że została całkowicie zdominowana, ba, wręcz ubezwłasnowolniona przez Toma, wciągnięta w szpony sekty, pozbawiona prawa do własnego zdania. Pogłoski umacniało to, że po narodzinach córki Suri 18 kwietnia ub.r. przez pół roku nikt nie widział ani małej, ani Katie spacerującej z wózkiem. Byli tacy, którzy twierdzili nawet, że dziecka... nie ma!

Dobrowolna izolacja, a może... depresja?

Przez ten czas Katie sporadycznie pokazywała się publicznie, a jeśli już, to zawsze w towarzystwie Toma. Zauważono, że na jej twarzy rzadko gości szczery uśmiech. W prasie pojawiły się pogłoski, że w ich związku nie dzieje się najlepiej, że Tom zmusza żonę do poddawania się scjentologicznym treningom, a młoda mama cierpi na depresję poporodową. Wszyscy współczuli Katie. Wiedzieli bowiem, że Tom, który publicznie krytykował Brooke Shields za to, że walcząc z depresją, sięgnęła po środki farmakologiczne i poradę psychiatry (temu scjentologia kategorycznie się sprzeciwia), nie zapewni jej właściwej pomocy.

Nieoczekiwana zmiana nastroju i stylu

Tym większe było zaskoczenie, gdy na początku tego roku Katie pojawiła się na paryskich pokazach mody. Sama i nie sama. Nie było bowiem u jej boku Toma, ale towarzyszyła jej Victoria Beckham. Znały się już wcześniej - Beckhamowie znaleźli się w gronie gości zaproszonych na huczny ślub Toma i Katie w średniowiecznym włoskim zamku w listopadzie ub.r.

To Victoria, mistrzyni w kreowaniu wizerunku, a przy tym doświadczona żona i matka trójki dzieci, stoi za przemianą Katie.


Przerażenie Toma...

Po wycieczce do Paryża w szafie młodej pani Cruise zawisły kreacje od najlepszych projektantów. Dziewczęce sukienki i sandałki ustąpiły miejsca szykownym kostiumom i szpilkom. Do tego nowa fryzura, makijaż...

Toma ponoć zatkało, gdy zobaczył rachunek na ponad 300 tys. dolarów! I chyba nie jest to ostatnia niespodzianka, jaka go czeka. Katie zaczyna odkrywać uroki światowego życia i nawet scjentologia jej nie powstrzyma...