Czy mamy się spodziewać drastycznych zmian w wizerunku prezydenta? Michał Kamiński, który właśnie przejął kierowanie gabinetem prezydenta, ma ambitne zamiary - pisze "Życie Warszawy". Chce ocieplić wizerunek Lecha Kaczyńskiego dzięki większej aktywności jego żony.

Maria Kaczyńska włada czterema językami, dobrze sobie radzi na dyplomatycznych salonach. A jej inicjatywy spotkały się z przychylnością wielu środowisk. "Uaktywnienie prezydentowej to świetny pomysł" - ocenia Joanna Gepfert, specjalistka od kreowania wizerunku osób publicznych.

I pierwsze oznaki większej aktywności prezydentowej już widać. Pierwsza Dama odwiedziła nowo narodzone czworaczki i dała im w prezencie srebrne łyżeczki. Obiecała także rodzicom, że dopóki ich dzieci leżą w szpitalu, oni mogą zamieszkać w hotelu Kancelarii Prezydenta.

Jak jeszcze Kamiński chce poprawia wizerunek prezydenta? "To jest naprawdę najlepszy prezydent, jakiego Polska miała po 1989 roku. Pan prezydent robi bardzo dużo. Począwszy od polityki zagranicznej, która jest tak mocno krytykowana, a prezydent ma na tym polu ogromne sukcesy. Polska ma teraz lepszą pozycję jak kilka lat temu (...). Aż po jego działalność na niwie legislacyjnej" - mówi Kamiński. Ale problemem, według niego jest to, że ludzie o tym nie wiedzą. "Moim zadaniem będzie informowanie o tej ciężkiej pracy prezydenta" - podkreśla.